Dyskusje ogólne
5 l
72
Był ktoś może kiedyś w sytuacji, że dzwoni policjant i wzywa na przesłuchanie. Sprawdziłem, że rzeczywiście ów policjant pracuje na takiej a takiej komendzie. Zresztą jakby to był przebieraniec, to raczej nie umawiałby się na komendzie. Zdziwiło mnie, że takie wezwanie odbyło się przez telefon, a nie jakąś listowną ścieżką. Sama sprawa dotyczyć ma jakiegoś sprzedawcy ze znanego portalu internetowego. Tu kolejne zdziwienie, bo z tym sprzedawcą żadnych problemów nie miałem. Nawet jeśli ktoś inny miał, to po co im zeznania jakiegoś jego randomowego klienta? Chyba że to wszystko to pretekst, aby zwabić mnie w pułapkę, nie narażając cywiliXD