22
Musiałem komuś zajechać jak skręcałem bo ktoś jechał za mną i mi mrugał.
Mrugał podwójnie i pojedynczo w prawo bym skręcił na pobocze (chciał się bić lub gorzej?)
Jak skręciłem z głównej drogi to on lub oni pojechał dalej.

Widziałem, że gościu był w nowym czyli drogim samochodzie i był łysy.
Pewnie napakowany bananek z hajsem od ojca chciał się bić z kimś z plebsu jak ja bo śmiałem ,,elycie" zajechać drogę moim zardzewiałym samochodem.
0.06535816192627