Parę dni temu w tłoku codziennej rutyny wpadłem na bardzo ciekawego człowieka, Marcina Mosaka. Dokładnie spotkałem go na youtubie przypadkowo klikając jego filmik. Algorytm proponowanych pozycji nie miał prawa wrzucić mi go tam, gdyż nijak się ma do tematyki historii oglądanych filmów. Mimo że nie wierzę w Boga to i tak dziękuję mu za to że miałem okazję poznać Marcina w ten sposób :) Od tego czasu regularnie każdego wieczoru oglądam jeden odcinek serii po kilka razy otulony kołdrą, mrokiem pokoju i jego głosem. Oglądając filmy mam wrażenie że gość siedzi obok mnie na łóżku i opowiada mi swoje przeżycia czy na chłopski rozum próbuje wytłumaczyć teorie Einsteina. W jednym odcinku pt "autoportret z rzeczy" opisał siebie fotografiami przedmiotów z których korzysta lub do których ma ogromny sentyment. Ja postanowiłem również utworzyć taki autoportret nie robiąc zdjec, a poprostu je tutaj wymienić i pójść krok dalej niż mój mentor, postarać się namalować samego siebie słowami. Ok zaczynamy.
1.telefon- zasłużony nr 1, korzystam z niego praktycznie codziennie, telefon, budzik, notatnik, poczta, media społecznościowe no ogólnie kontakt ze światem.
2.samochod- to mój jedyny środek transportu w Holandii, mimo że ten kraj słynie z dobrych dróg rowerowych, ja posługuje się jedynie samochodem. Dzięki niemu dokładnie zwiedziłem Rotterdam.
3.sakwa prawilności- noszę w niej dokumenty, portfel, telefon, tabak. Wygodny i w miarę pojemny. Nieodlaczna część garderoby xd
4.snapback- chroni moją głowę przed szkodliwymi promieniami UV i daje kilka punktów do ulicznego stylu xd
5.zdjecie ojca- mimo że jestem daleko od niego i tak mogę spojrzeć mu w oczy przyznając mu rację w niektórych kwestiach które omawiane były przy butelce voodki lub z uśmiechem na twarzy powiedzieć 'Ryszard myliłeś się'
6. Białe buty które są wiecznie brudne to już moja wizytówka.
7. Słuchawki- nie wiem jak inni ludzie traktują muzykę ale na mnie działa jak najprawdziwszy narkotyk. Poprawia nastrój, bawię się i tańczę jak dziecko.
Dobija i topi w smutku. Przyspiesza czas w pracy. Włącza zwolnione tempo w moich chwilach.
Jak Marcin zwrócił uwagę tak naprawdę wokół nas jest wiele rzeczy ale tych NASZYCH, tych które nas opisują jest nie wiele. Spróbujcie sami zrobić, niekoniecznie na jbzd, ale w brudnopisie lub notatniku na kompie.
1.telefon- zasłużony nr 1, korzystam z niego praktycznie codziennie, telefon, budzik, notatnik, poczta, media społecznościowe no ogólnie kontakt ze światem.
2.samochod- to mój jedyny środek transportu w Holandii, mimo że ten kraj słynie z dobrych dróg rowerowych, ja posługuje się jedynie samochodem. Dzięki niemu dokładnie zwiedziłem Rotterdam.
3.sakwa prawilności- noszę w niej dokumenty, portfel, telefon, tabak. Wygodny i w miarę pojemny. Nieodlaczna część garderoby xd
4.snapback- chroni moją głowę przed szkodliwymi promieniami UV i daje kilka punktów do ulicznego stylu xd
5.zdjecie ojca- mimo że jestem daleko od niego i tak mogę spojrzeć mu w oczy przyznając mu rację w niektórych kwestiach które omawiane były przy butelce voodki lub z uśmiechem na twarzy powiedzieć 'Ryszard myliłeś się'
6. Białe buty które są wiecznie brudne to już moja wizytówka.
7. Słuchawki- nie wiem jak inni ludzie traktują muzykę ale na mnie działa jak najprawdziwszy narkotyk. Poprawia nastrój, bawię się i tańczę jak dziecko.
Dobija i topi w smutku. Przyspiesza czas w pracy. Włącza zwolnione tempo w moich chwilach.
Jak Marcin zwrócił uwagę tak naprawdę wokół nas jest wiele rzeczy ale tych NASZYCH, tych które nas opisują jest nie wiele. Spróbujcie sami zrobić, niekoniecznie na jbzd, ale w brudnopisie lub notatniku na kompie.