2
Impreza pracownicza, wynajęty lokal jakiejs sali wiejskiej, alkohol za free, ziomeczek jestem rasuchem przynosi dodatkowo parę jointów dla lepszego klimatu. Wszystko pięknie gdyby nie to, że pracuje w McDonald'zie... Jak byłem mały to rodzice w owej restauracji zawsze mi mówili "Anon, jak nie będziesz się uczył, trafisz właśnie tu". No i k***a wywróżyli mi xD Nie wiem jak wy widzicie ludzi pracujących w Mc ale jeśli myślicie, że większość to ameby to macie rację. Żałuje, że ja też jestem wpisany w szeregi tej firmy. Koniec dyskrecji co myślę o Mc xd To właśnie ten rasuch, na potrzeby pasty niech to będzie Wojtuś, jedyny normalny normalny człowiek, przyniósł kilka gibonów które za bardzo rozluźniły klimat. Dwie laski 8/10 zaczęły się ze sobą lizać. Potem dwóch gości się liże xD serio zachowywali się jak zwierzęta, a ja czułem się odpowiedzialny za te zoo to zacząłem ich ogarniać. W polskim Mc pracuje dużo Ukraińców. Tutaj też ich nie brakowało. Dosłownie każdy tańczył po linii jak Jerzy Dudek swoje prymitywne tańce ludowe. Typiara mocne 2/10 zaczęła do mnie zagadywać, chciała uciec szybciej i pytała się czy jej nie odprowadze. Niczego świadomy zgadzam się na taki spacer. Gdy odprowadziłem ją pod dom nalegała żebym wszedł do środka. Chciałem wrócić od razu na imprezę i tłumacze jej że Wojtuś za mną czeka i tęski. Z dupy zaczęła na mnie krzyczeć i znowu z dupy zaczyna mnie całować. Zaczyna mnie całować coraz niżej, rozpina mi rozporek i zaczyna robić bigmilka tak nieudolnie, że ja już nigdy w życiu nie chce mieć robionej gały. Wsunąłem spodnie na dupę i uciekłem do domu, nie wróciłem już na imprezę... i do pracy xD
0.26952695846558