THE COURIER. Świetny film o szpiegach w latach 60-ych z tym Benedyktem który grał Sherlocka. Dawno nie widziałem tak dobrze zrobionego filmu który by trzymał w napięciu cały czas, mimo braku strzelanin, pościgów i eksplozji. Żadnej poprawności politycznej. Żadnych kolorowych, gejów, transów ani nic z tych rzeczy.
Drugi film który chciałem polecić to NOBODY (link do trailera dla wygody https://www.youtube.com/watch?v=wZti8QKBWPo ) z tym gościem który grał adwokata Saula. To jest dla odmiany film akcji z wybuchami, strzelaninami i pościgami więc coś lżejszego niż THE COURIER.
Film którego nie polecam to ostatni film z Brucem Willisem "BREACH" (polski tytuł to chyba arka ocalonych) bo jest tak nędzny aż żal doopę ściska. Gra aktorska jak z kiepskich wstępów do pornoli, fabuła się nie klei i jest pełna idiotyzmów, efekty specjalne robili w paincie i ogólnie bardacha. Tylko dla mocno naćpanych.