26
Obejrzałem sobie ten film i się trochę naprodukuję bo nie mam z kim o tym pogadać.

Film, jak wszyscy wiedzą powstał na podstawie książki Franka Herberta o tym samym tytule, a dokładnie na podstawie początku pierwszego tomu. Że całości w jednym filmie nie zmieszczą to było oczywiste bo cały cykl to pół metra grzbietów na półce i film by musiał trwać ze 20 godzin. Dobrze że nie starali się upchnąć wszystkiego w jeden "odcinek" bo David Lynch już tego próbował i się na tym przejechał - tego jest po prostu za dużo i wychodzi coś co przez uproszczenia nie ma za bardzo sensu. Jedyna moja uwaga to że mogli nakręcić od razu całość, podzielić i wstawiać do kin co dwa tygodnie albo co miesiąc bo teraz nie wiadomo ile będziemy czekać na kontynuację. Szkoda że film wyciekł do sieci przed premierą bo przez to zarobi dużo mniej i będzie mniej kasy na kontynuację.
O samym filmie: duża wierność książce. Lady Jessica mogła by być ładniejsza bo wg. książki miała być pięknością a w filmie jest taka se i Lyet Kynes, planetarny ekolog okazał się babą i do tego murzynką. Na to można przymknąć oko bo cała reszta się zgadza, propagandy lebietegie nie ma wcale i gejozy też nie. Ani grama, słowo!
Efekty specjalne: cała technologia jest pokazana dokładnie tak jak sobie ją wyobrażałem. Tarcze, żniwiarki, ornitoptery, to wszystko jest dopracowane i widać że ktoś się nad tym napracował i to przemyślał. Krysnoże wyglądają dokładnie tak jak je opisał Frank Herbert a czerwie są imponujące. Walki wyglądają nawet w miarę przekonująco. Arrakin prawie nie pokazali, kilka widoków z daleka i trochę pustych ulic. Tu mogli coś lepszego wymyślić.
Film polecam, mocne 7/10, nie mogę się doczekać drugiej części bo tam się będzie więcej działo.
Film Dune. Piszcie swoje opinie.
0.085620880126953