14
Po przeczytaniu tego śmiesznego artykułu wspomniała mi się książka (dokładnie pierwszy tom, ale nawet nie wiem z ilu).
Zarys fabuły: naukowcy zobaczyli obiekt, podobny właśnie do cygara, który z ogromną prędkością leciał w stronę Słońca. Wysłali ekspedycję badawczą na trasę tego statku, i odkryli że mimo wieku jest w idealnym stanie chociaż "nie ma w nim życia". Kojarzę sytuację, że gdy próbowali otworzyć właz, to okazało się że otwiera się w przeciwną stronę. W środku statku były jakby pola uprawne, budynki bez drzwi i okien, i coś w rodzaju morza, za którym były rośliny (chyba, dawno to czytałem). Gdy przeszli na drugą stronę tego "morza" to jakby uruchomili przełącznik i pojawiły się stworzenia, które poruszały się na trzech nogach.
Chyba w ostatnim zdaniu nawet, gdy żałowali że nie udało im się wszystkiego zbadać, któryś z badaczy powiedział coś w stylu "Przecież [oni] wszystko robili potrójnie.".
Ktoś coś?

Zdjęcie dla atencji
Szukam książki science fiction
0.065539121627808