40
Styknął się ktoś z was może z tą książką? Kupiłem, bo zobaczyłem w empiku na promocji, a już od jakiegoś czasu chciałem coś zrobić z moim dzidowcowym bebzonem. Na razie mam wrażenie że autor kieruje się do strasznych laików, pisze prostym językiem, insulinę nazywa "hormonem magazynującym", a glukagon "hormonem szczupłości", opiera się na przykładach ze swojego prywatnego życia, przytacza wypowiedzi jakichś randomów, zapewnia o cudzie jakim jest dieta ketogeniczna i o chodzeniu gołymi stopami po trawie. Czytam i z każdą chwilą mi się odechciewa, ale moze nie mam racji (i szkoda mi dwóch dych w błoto xD) . Macie jakieś opinie o keto?
Hej mordeczki
0.13150095939636