54
Czyli pomysł jest taki: zostanę Tarzanę. Idzie lato więc jadę pomieszkać do lasu i urządzam sobie biwak. Z grillem, wódeczką, łowieniem ryb i browarami. Do jesieni, ile się tylko da zanim się za zimno zrobi, bo to przecież tańsze niż wynajmować pokój w mieście więc po co się latem kisić w blokach kiedy najlepiej jest oczywiks wśród naturki nad jeziorem. Nigdy jeszcze nie widziałem Śniardw więc chyba tam się wybiorę. Znacie jakieś fajne miejscówki w których można pomieszkać tydzień albo dwa albo nie wiadomo ile, żeby było fajnie i nie za dużo turystów? Jakieś inne miejsca? Coś poradzicie? Jakie stawki za pola namiotowe, jaki dojazd, czy jest prąd, dostęp do łazienki, kuchni i takie tam niepotrzebne luksusy.
I jakbym miał mieszkać w lesie to by się pieseł przydał, może i jeszcze będzie mały i szczeniak, ale zwierzę jest zawsze czujne. Jakby się coś w nocy działo to mnie przynajmniej obudzi, a ja bym miał kumpla do towarzystwa. Jak wyglądają formalności, ile muszę mu szczepień i badań porobić, czy potrzebuję jakiegoś dokumentu żeby pieska pociągiem wozić?
Co zabrać? Poza namiotem, lekkim śpiworem i materacem? Oraz miską dla piesa?
Jest tu jakiś doświadczony i powie co mam sobie zorganizować? Takie rzeczy jak nóż, latarka, jakaś patelnia i garnek to wiadomo, ale co więcej może się przydać?

Za pomoc płacę plusem na profil i ewentualnie fotkami z biwaku które tu będę wrzucał (jeśli wyjadę, mama się jeszcze może zlitować i zmienić zdanie. Chociaż mi się pomysł coraz bardziej podoba).
Dzidki, mama mnie chce z piwnicy wyrzucić
0.069972991943359