21
Czemu ludzi jeszcze to dziwi? Chiny produkują i podrabiają wszystko, co się da. Pianista, auta, oraz masa innych filmów ma swoje chińskie wersje (Pixar i Disney to jedne z ulubionych marek do podrabiania). Dlaczego? Otóż, są dwa główne powody: pierwszym są różnice kulturowe, oraz konieczność przedstawiania wartości zgodnych z wytycznymi partii. Bardzo często sceny romantyczne w filmach dystrybuowanych do Chin są znacząco okrajane - zbyt długi pocałunek mógłby być gorszący dla widza, nie mówiąc już o scenach bardziej erotycznych. Biorąc to pod uwagę, łatwo można dojść do wniosku, że film po prostu nie będzie się trzymał kupy, jeśli wytniemy kilka scen niezgodnych ze standardami partii, a w których pojawiłby się istotny dialog. I teraz wchodzi powód drugi: kopiowanie to udoskonalanie tego, co już istnieje. Od wieków w tradycji chińskiej istnieje przyzwolenie na tworzenie kopii. Już starożytni mistrzowie tworzyli "coś", a następne pokolenie uczyło się, jak to powielić i ulepszyć, co trwa do tej pory. O ile coś nie jest kalką 1:1, zmieniona jest fabuła, choćby nieznacznie - nie jest to uznawane za kradzież, a raczej za inspirację. Ale jak znamy chińską jakość podróbek, to plakaty animacji wzbudzają w nas najwyżej uśmiech politowania nad tą jakością
Chińska podróbka
0.070974111557007