3
Co dzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać te nfsw. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było tej stronie przypisać podczas jej istnienia? Że można robić ewidentnie bez układów. Że jest portalem rzetelnym, solidnym, posłańcem wielkich wiadomości, wielkiej nadziei. Zaczynała jako idol kryzysowy, który miał nas uchronić jako ambasador przed wspaniałym skokiem cywilizacyjnym do lewackiej Europy. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki tym memom i paniom z witam, żyliśmy życiem zastępczym. Były powodem ogromnej zbiorowej radości...
0.15331792831421