37
Cześć, jakiś czas temu rozpocząłem pierwszą pracę w zawodzie. Pierwsza umowa jest zleceniem z wynagrodzeniem 35 zł brutto na godzinę, co daje 5880 brutto w 168 godzinnym miesiącu a na rękę wychodzi z tego około 4100 (mam ukończone 26 lat). Jako że jest to zlecenie, pojawia się przede mną dylemat, co dalej. Mam do wyboru przejść na UOP lub B2B. Od jakiegoś czasu czytam o B2B. Często spotykam się z informacjami, że nie opłaca się ten typ umowy przy niższych zarobkach, takich jak moje, jednak jak patrzę po kalkulatorach, to wychodzi na to, że już teraz wyszedłbym z tym na plus, ponieważ przy przejściu na B2B firmie wystawiałbym faktury na około 8600 zł (7000 obecnych kosztów pracodawcy + 23% VAT) co po odliczeniu opłat i podatków daje mi na czysto około 5800 z ulgą na start i około 4900 bez tej ulgi. Załóżmy, że miesięcznie bym wydawał 250 zł na księgową to i tak zostaje mi w wersji bez ulg 4650 zł miesięcznie, czyli 550 zł więcej niż obecnie i 450 więcej w porównaniu do UOP. Firma oferuje również minimum 5 płatnych dni wolnych (zależnie od stanowiska). Podliczając wszystko wychodzi na to, że rocznie miałbym 5400 więcej niż przy UOP, nie licząc ulgi na start i małego ZUSu czyli tak jakby o ponad jedną pensję więcej, co mógłbym przeznaczyć na utracone przy B2B benefity czy urlop.

Więc tutaj jest moje główne pytanie: Czy coś przeoczyłem przy przeliczaniu zarobków i kosztów, że wychodzi mi na to, że jednak opłaca się B2B?
Patrzę na to też długodystansowo - w marcu mogę strać się o podwyżkę a z każdą złotówką więcej miesięcznie, B2B wydaje się coraz bardziej opłacalne a na emeryturę i tak planuję głównie samemu odkładać, co w zasadzie już robię
0.07833194732666