4 l
31
Dzień dobry lub dobry wieczór w zależności od tego kiedy to czytasz. Po niedawnym szumie jaki wywałały doniesienia o brakach w dostawie CO2 chciałbym Wam drodzy rodacy przypomniec kilka rzeczy. Może coś do Was dotrze. Jeśli nie to trudno się mówi. Przynajmniej próbowałem. W moich słowach mogą się znaleźć małe nieścisłości, co do kwot, jednak chodzi o całokształt.
Zacznijmy od tego co zadziało się kilka lat temu. Wprowadzono drobną opłatę "cukrową" Cena napoi słodzonych miała "nieznacznie" wzrosnąć. Ot za 2 litry Coli mieliśmy płacić około złotówki no max 2 złote więcej. Ludzie ruszyli do sklepów, bo trzeba zapasy po starej cenie zrobić. Jaki jest efekt? Napojów w sklepach nadal masa ale zamiast 4 złotych płacimy 8.
Co następne? A moze sobie o paliwie powiedzmy. Mamy końcówkę 2021 paliwo po 5zł, sielanka. Media puszczają plotę, że wojna i paliwa nie będzie. Co się dzieje? Cenę wywala w okolicę 8,50 za litr bo tłum ruszył na stację aby zapełnić kanistry. Jaki jest efekt? A no taki, że mimo tego, że mamy sierpień, nikt z pustym bakiem nie jeździ bo paliwo jakoś magicznie jest a mimo braku wzrostu ceny za baryłkę ropy, paliwo spadło tylko do 7 złotych.
Wiosna 2022. Niby zabraknie nawozów więc cena poszybowała z 1000zł za tonę do około 5000zł za tonę. Czy jakiemuś rolnikowi zabrakło nawozu? No kto by się spodziewał, nie zabrakło.
To teraz węgiel. Tak, nie mylicie się. Węgiel jest, ale ponownie ludzie się rzucili bo ma go zabraknąc i co mamy? A no mamy zamiast 800zł to 3000zł za tonę. Daję sobie jaja uciąć, że nikt zimą nie zmarznie, tylko nas wyruchają na kasę.
Zbliża się wrzesień. Właśnie wyskoczono z informacją, że zabraknie CO2 do produkcji napoi gazowanych itd. No niech zgadnę, każdy się teraz rzuci na kupowanie piwa no bo jak to takie bez gazu... Zgadnijcie co? Piwa w sklepach nadal będzie w cholerę tylko dzięki panice będzie 2 razy droższe.
Taka prośba do społeczeństwa. nie panikujcie, bo Wasza panika tylko ceny podnosi.
Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam
omosquito
Zacznijmy od tego co zadziało się kilka lat temu. Wprowadzono drobną opłatę "cukrową" Cena napoi słodzonych miała "nieznacznie" wzrosnąć. Ot za 2 litry Coli mieliśmy płacić około złotówki no max 2 złote więcej. Ludzie ruszyli do sklepów, bo trzeba zapasy po starej cenie zrobić. Jaki jest efekt? Napojów w sklepach nadal masa ale zamiast 4 złotych płacimy 8.
Co następne? A moze sobie o paliwie powiedzmy. Mamy końcówkę 2021 paliwo po 5zł, sielanka. Media puszczają plotę, że wojna i paliwa nie będzie. Co się dzieje? Cenę wywala w okolicę 8,50 za litr bo tłum ruszył na stację aby zapełnić kanistry. Jaki jest efekt? A no taki, że mimo tego, że mamy sierpień, nikt z pustym bakiem nie jeździ bo paliwo jakoś magicznie jest a mimo braku wzrostu ceny za baryłkę ropy, paliwo spadło tylko do 7 złotych.
Wiosna 2022. Niby zabraknie nawozów więc cena poszybowała z 1000zł za tonę do około 5000zł za tonę. Czy jakiemuś rolnikowi zabrakło nawozu? No kto by się spodziewał, nie zabrakło.
To teraz węgiel. Tak, nie mylicie się. Węgiel jest, ale ponownie ludzie się rzucili bo ma go zabraknąc i co mamy? A no mamy zamiast 800zł to 3000zł za tonę. Daję sobie jaja uciąć, że nikt zimą nie zmarznie, tylko nas wyruchają na kasę.
Zbliża się wrzesień. Właśnie wyskoczono z informacją, że zabraknie CO2 do produkcji napoi gazowanych itd. No niech zgadnę, każdy się teraz rzuci na kupowanie piwa no bo jak to takie bez gazu... Zgadnijcie co? Piwa w sklepach nadal będzie w cholerę tylko dzięki panice będzie 2 razy droższe.
Taka prośba do społeczeństwa. nie panikujcie, bo Wasza panika tylko ceny podnosi.
Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam
omosquito