131
W liceum, po obejrzeniu Matrixa, zdecydowanie uznałem, że wybrałbym czerwoną tabletkę - bo walić system i to nudne życie. Teraz mam 30 lat, obejrzałem film jeszcze raz i bez zastanowienia wziąłbym niebieską - bo chcę delektować się ciastem, oglądać seriale z żoną, spotykać się ze znajomymi... Następnego dnia zapytałem kolegę (ma 36 lat), jaką wziąłby tabletkę, na co on, że nawet nie pojechałby do Morfeusza, bo musi odebrać dziecko z przedszkola.
0.084004163742065