12
Od jakiegoś czasu męczy mnie to pytanie, wynikające z tego samego toku rozumowania co "kraj silniejszy gospodarczo zawsze będzie zabiegał o wprowadzenie kapitalizmu w krajach słabszych". 
Wszelkie prawicowe ugrupowania stawiają swój własny interes na pierwszym miejscu. Może on się nie pokrywać się z naszym i prowadzi to do sytuacji, gdy liczba "świadomych" i "samolubnych" graczy na arenie międzynarodowej wzrasta, przez co konkurencja jest silniejsza.
Na ten moment wielu z nas z chęcią zobaczyłoby upadek ideologii LPG na głupi ryj, ale jakby nie patrzeć, te nurty działają sabotująco na politykę, choć to miecz obosieczny.
Jednak te mityczne "wartości europejskie" to jest coś, do czego można się odwoływać w różnego rodzaju retoryce i która, odpowiednio rozegrana, może przynosić efekty.
Według mnie najbardziej korzystne byłoby umacnianie prawicowej siły u siebie, a lobbowanie lewicowej za granicą. Na tym można najwięcej ugrać, choć oczywiście trzeba mieć na to odpowiednią atmosferę i narzędzia. 
Zapraszam do konwersacji lub dyskusji
0.16762590408325