3 l
42
Mieszkam w lokalu komunalnym, blok. I mam pytanie otóż ogrzewaniem u nas zajmuje się wspólnota. Jebane chuje zbierają haracz co miesiąc, a tutaj zima się nie zaczęła, a ci już ogłaszają, że nie mają czym palić i nie ma kasy na opał x kurwa d. Z moich obliczeń wyszło, że powinni z 500k mieć odłożone od końca poprzedniego sezonu grzewczego do teraz odłożone. No też śmiecie jebane zażądali jednorazowej opłaty 40zł za metr bez podeyżki cen za ogrzewanie na jakiś czas, albo podwyżkę o 100% przy szantażu, że jeśli się nie zgodzimy to wyłączą piec. Toteż mam pytanie, czy mogę zrezygnować z ogrzewania i przestać im płacić? Ja i tak nigdy nie używam kaloryferów bo łatwo się pocę, toteż nie godzę się na płacenie tyle samo co ktoś z ustawionym kaloryferem na maksa, a liczników nie mamy. Proszę o pomoc (wspólnota ma więcej za uszami jeśli to coś pomoże)