51
Alkohol. 

Chyba ulubione napój w naszym kraju. 
Zaczynamy lic dość młodo, wybór jest ogromny, ceny... Różne. 

No właśnie jak wszystko ma swoje plusy, ale często zapominamy o minusach. Nie jest to jakiś wyjątek bo w sumie wszystko w nadmiarze jest szkodliwe ale ten produkt może szkodzić nie tylko nam, ale też ludziom w naszym otoczeniu. 
To tylko jeden drink/piwo - tak to się niestety zaczyna. Uzależnić się jest łatwo, zwlaszcza w trakcie gdy mamy jakieś problemy życiowe. 
Niby ludzie się tłumaczą, że np Włosi codziennie piją wino, ale czy możemy porównać lampkę wina do Carbonary z 4 pakiem żubra do vivona curry zagryzionej kajzerka? 
Wiadomo że wszytko jest dla ludzi, jednak trzeba dostrzec, że 4 żubry w piątek, 4 w sobotę poprawione 100tka to raczej nie jest "normalne" Spożycie. 
Nie mówiąc już o piciu każdego dnia po pracy. "Ciężko pracuje więc mogę!" No nie wiem. 

W tv ostatnio mówili, że kobiety dają w szyję i nie ma dzieci, raczej ten trunek powoduje ze jest ich wiecej, no ale to zostawiam już wam do interpretacji. 
Ciężko jest się wielu bawić bez niego, pamiętajcie że o ile wy się dobrze bawicie, to ludzi w swoim otoczeniu możecie po prostu wku###iac. 
Jak ktoś wraca po 10-12 h pracy to wasze śpiewy i zapach w autobusie nie są zbyt przyjemne, pamiętajcie. 

Agresor- coś co wielu załącza się się po kilku piwach, wiem ze wielu staje się super przyjaciółmi, wielu nagle kocha cały świat  ale jednak patusów, ktorzy chcą się bić też nie brakuje. 
Tu podpiac możemy kolejny temat, ile to się słyszy że chłopcy tłucze żonę i dzieci, że mops musi przyjeżdżać bo rodzice piją. To są trudne tematy i mam nadzieję że nikogo z was nie spotkają. 

Kwestie zdrowotne, tak alkohol może być zdrowy, ale w odpowiednich dawkach I sytuacjach. Mały grzaniec po 4h na nartach, a litr czystej do meczu to są różne sytuacje. Wiadomo ze alkohol szkodzi, niszczy zdrowie I zbija. Porównania że jakiś tam malarz czy inny pisarz dużo pił są bez sensu. Potrzebujesz alkoholu żeby mieć wene przy noszeniu worków z cementem? 

Kwestie finansowe, wiadomo wasz portfel wasza sprawa, ale gdy dzieci nie mają na wakacje, czy nawet chodzą głodne a na wódkę jest - to bardzo przygnębiające. 

I najgorszy temat czyli jazda po pijaku. 
Dla mnie nie ma tlumaczenia, że 0.1 to jest ok . Każdy reaguje inaczej, każdy może się źle poczuć. Ile razy to zdarzało się wypić 2-3 piwa I nic, a czasem po jednym się w głowie kręci. 
Nie ma zadnego wyjaśnienia dla takich ludzi. Nie masz 0.0 nie jedziesz. 
W tej sytuacji zawsze będę twardo stał za policją. 
Statystyki "długich weekendów" Sa przerazajace. A nasi celebryci nie dają dobrego przykładu. Sam kiedyś interweniowałem widząc że Pan który ledwo doszedł do auta a próbował później nim jechać. 

Starajcie się ludziom kojarzyć z gentelmenem z szklanka whiskey a nie panem Henkiem spod sklepu. 
Pamiętajcie pic możecie, ale z głową.
Może nie zmienię całego swiata, ale chociaż jedna osoba która nie wpadnie w nałóg to zawsze coś. 
0.15263390541077