22
feels bad man
wyszedłem dzisiaj na piwko z ostatnimi kumplami jacy mi zostali obejrzeć u jednego z nich te gej sporty. No i spoko fajnie przejebaliśmy ale jednak arabusy strzelając gola w dogrywce
dali nam pewne miejsce przejśca na drugą faze spierdoxu xD. Imprezka trwała dalej no ale oprócz mnie wszyscy jutro robotka (akurat na jutro załawitłem se wolne)..
No to fiku miku ci co jeszcze chwile mogą to myka na sklepik, piwerko i max niecała godzinka z tobą (tu moje imie) pochodzimy. (dobrze wiedzą że jestem alkusem i pije zazwyczaj 3xwięcej piwa niż oni xD)
Ale nagle chuj, "my zwijamy" jednak. Zostałem sam mając 3 puszki piwa i w sumie jebać, nie pierwszy raz. Ale pierwszy raz od jakiegoś roku stwierdziłęm że jak jestem sam to se wjade na
wydmy do pieska co go pochowałem, szykałem grobu koło godziny i chuj ni ma. Zaczałem grzebać w glebie koło drzew żeby szukać kamieni co je ustawiłem 3 lata temu. Znalałem. Zbudwoałem
szopke z badyli i inncyh gówien liściastych po czym wyrwałem małe rosnące drzewko i wkopałem je w miejsce grobu mojego psiaka. Najgorsze a zarazem najgorsze w tym było że
musiałem walczyć w pewnym momencie o teren z dziką lochą DOROTĄ WELTMAJSER. Dwa wielkie guźce a ja ino w łapie puszka piwa niedpoita w połowe a w drugiej kieszeni cała puszka piwa.xD
Wziałem tą puche całą i zakurwiłem dorotce miedzy oczy a w między czasie wiązłem metalowy zardzewiały pręt kótry znalazłem koło grobu pieska i zacząłem nakurwieć w drzewa, glebe, morde
wydarłęm, pierdłem i chuj jeszcze inne odgłosy. Kurwa te dziki spierdoliły ale co miałem stracha będąc sam w lesie 200 m od drogi to moje. Tak czy siak, grób pieskowi mojemu zmarłemu
i tak od nowa zbudwoałem i nawet sadzonke zasadziłem. Teraz chyba bede tam przychodził regularnie.
Jaki morał? Jeśli to preczytałeś to nie masz w życiu co robić tak samo jak ja.
0.16389298439026