Kiedy, jako dowódca sił cywilizacji, która ogarnęła podróże międzygwiezdne, drugi raz przychodzisz do dowództwa powiedzieć, że dostaliście ponownie sromotny wpierdol od niebieskich małp, które nie wyszły cywilizacyjnie poza łuki i dzidy.
Nawet gładko poszło, przylali ale pozwolili wyjść, także...