3 l
52
Czołem Szanowne Grono Dzidowskie. Woombat z zapytaniem. Poleci ktoś jakąś dobrą książkę kucharską? Niby jakieś podstawowe umiejętności typu ugotowanie solnika posiadam, ale chciałby się człowiek podszkolić i nieraz zrobić coś ciekawego na obiad co nawet smakuje nienajgorzej. Kuchnia dowolna czy to włoska, wschodnioeuropejska, czy azjatycka, choć w sumie potrawy rzułtków zawsze mi dobrze podchodziły. To ten, jak macie jakąś swoją kulinarną biblię czy znacie jakieś zacne przepisy na potrawy którymi niepowstydzilibyście się poczęstować Pana Makłowicza jakby wam zrobił wjazd na piwnicę to możecie podrzucić, płacę standardowo w plusach na profil lub zdjęciem losowego zwierza. Pozdrawiam, siostra kaczmarskiego dla atencji