32
Powiedzcie mi panowie. Czy bycie internistą, chirurgiem (wszystkie rodzaje), kardiologiem dziecięcym, neurologiem, zwykłym kardiologiem to przegranie życia? Bo poznałem taką jedną tępą flądrę, która mówi, że jak nie siedzisz w gabinecie i nie kasujesz 400zł za usuwanie kurzajek to jesteś frajerem i że frajerskie jest pracowanie w szpitalu. wiem, że pytanie mocno specjalistyczne ale jakoś mnie to uderzyło bo w szpitalu właśnie chciałem pracować a w gabinecie tylko jako dodatek. jakie specjalizacje lekarskie szanujecie najbardziej jako pacjenci?. ja uważam jej postawę za obrzydliwie burackie podejscie.
0.068448066711426