Wiedza
3 l
35
Jakiś czas temu Paul z Geography Now! odwiedził Ukrainę, podczas wojny. Filmik (https://www.youtube.com/watch?v=QHIKlu6bn2M) zainteresował mnie w szczególności dlatego, że lubię ten kanał i tym, że był tam podczas wojny. Jeszcze zaintrygowało mnie to, że w filmie o Ukrainie Polska została przedstawiona jako ich najlepszy "przyjaciel", pomimo tego, że ich "tępiliśmy" za Rzeczpospolitej xD. Ale chuj z tym. Oto streszczenie.
Paul wjechał na Ukrainę przez przejście w Medyce, a podróż zaproponował mu Ukrainieć z "powiązaniami". Powiązania nie były jakoś konieczne, ponieważ Ukraina stara się zachować szczątkową turystykę (https://visitukraine.today/).
Ukrainiec z którym podróżował poinformował go o sytuacji: wojsko i posterunki są wszędzie i nie wolno filmować ani fotografować. Pierwszym miastem jakie odwiedził był Lwów.
Paul wjechał na Ukrainę przez przejście w Medyce, a podróż zaproponował mu Ukrainieć z "powiązaniami". Powiązania nie były jakoś konieczne, ponieważ Ukraina stara się zachować szczątkową turystykę (https://visitukraine.today/).
Ukrainiec z którym podróżował poinformował go o sytuacji: wojsko i posterunki są wszędzie i nie wolno filmować ani fotografować. Pierwszym miastem jakie odwiedził był Lwów.
Określony jako "kulturowa" stolica Ukrainy. Miasto nie oberwało w wojnie, ale zabytki i wiele budynków jest zabezpieczonych. Praktycznie wszędzie są podziemne schrony. Największym problemem jest brak elektryczności. Pomimo w miarę bezpiecznej sytuacji miasta, infrastruktura energetyczna leży. Wszędzie widać agregaty.
Następnie Paul, udał się do Hotelu. Pominiemy ten fragment, bo nic nie wprowadza, poza tym, że hotele i restauracje funkcjonują normalnie. Następnego poranka spotkał się z Myroslavą, która była jego przewodniczką po mieście, która miała "dobrze" wytłumaczyć istotę Lwowa. Niestety, spartaczyła robotę xD. Wspomina historię miasta od wspomnienia go w kronice halicko-wołyńskiej. Mówi o tym, że Rusini (czyli według niej Ukraińcy) żyli tam zawsze. Wspomina o tym okupacji niemieckiej (bo przecież wcale nie współpracowali z nimi) oraz sowiecką. Ani razu nie wspomina o Polsce, która "trochę" jednak była istotna dla tego miasta. Sama architektura miasta jest typowa dla starych polskich miast. Jak i to, że przez długi czas Lwów był zamieszkany głównie przez naszych. Ale chuj z tym.
Kolejny fragment przedstawia i wyjaśnia flagę, która zainteresowała przybysza. Czerwono-Czarna szmata. Myrka tłumaczy, że to ich druga flaga: Ukraińskiej Armii Powstańczej, która oznacza ich krew i czarną ziemię, tych co bronili Ukrainy, zapewne przed polskimi chłopami. Ale nie ma co ich za bardzo obwiniać. Na Ukrainie się o tym nie mówi. Według propagandy to oni pokonali Niemców.
Kolejny obrazek to pogrzeb Ukraińskiego żołnierza. Paula zachęcano nawet, by to nagrywał. Trumna została wyniesiona na ulicę i wszyscy oddali hołd poległemu klękając. Takie sceny są podobno codziennością.
Kolejny przystanek, Kijów. To co mnie zaskoczyło, było pierwsze zdanie Paula: miasto nie zostało zbytnio uszkodzone i jest to w pełni funkcjonujące miasto. Przekazy u nas przynajmniej mówiły o bombardowania miasta i możliwym jego zdobyciu, a okazuje się, że całe walki odbywały się za miastem na 3 lini obrony. Władze postanowiły przetransportować i wystawić wraki rosyjskich pojazdów w mieście.
A tutaj toczyły się walki o miasto:
Następnie udał się do Borodzianki niedaleko Białorusi, której mocniej oberwało się niż poprzednim miastom. Ludzie wciąż tam żyją pomimo zniszczeń, ale wszędzie widać wraki, a pola są zaminowane.
Ostatnim przystankiem był Irpień. Który ponoć był miejscem z jednych bardziej krwawych walk podczas wojeny, chociaż pokazane zniszczenia nie zdają się jakieś olbrzymie.
Peuntą filmu jest klasyczny: Ukraińcy chcą być wolni i będą walczyć o Ukrainę.