39
Wiadomo, sałatka zaliczona, miecha dwa kawałki dopchane sernikiem (raz z rodzynkami, przed chwilą bez) i babką.Jeść można, ale nie co chwilę i przepić czymś by wypadało... 
A stoją w domostwie dwie-jedna na widoku, bursztynem się mieniac w promieniach słońca prześwitującego zza chmur. Druga, pewnie szronem pokryta i jak lód z Bajkału przezroczysta, w lodówce stuka niecierpliwie gdy któryś z domowników zagląda tam... 
Dzidki, już można, czy jeszcze nie? 
0.065514087677002