3 l
75
Kochani dzidowcy i dzidowczynie. Nurtuję mnie jedna myśl nad, którą się zastanawiam. Jak to jest, że niektórzy ludzie osiągają w życiu co chcą, lecą przez życie na pełnej kurwie, a innym większość rzeczy przychodzi z trudem? Skąd biorą się tzw. synowie koleżanki naszych rodzicielek? Zastanawiam się czy to nie czasami początkowe wychowanie i cechy charakteru nie mają wpływu na nasze następne lata życia. Jeśli tak to jak można stać się takim życiowym chadem? Co myślicie? Jakieś rady? Pozdrawiam i wypierdalam.