Dyskusje ogólne
3 l
43
Sprawa ma się następująco. Od jutra pod moje skrzydła w robocie trafia swiezaczek zaraz po szkole, i tu jest pytanie jak podejść do tematu nauki roboty? Praca prosta 4-8 przewiertów dziennie (zależy od ścian i gdzie klient chce mieć internet) wiertłem fi 8, układanie mikrorurki i spawanie swiatlowodu robota prosta jak jebanie. Nie chcę chłopaka zrazić do pracy, ale jednak chce, żeby dość szybko zapierdalał bo po 1 jak wcześniej się wyrobimy to spierdalamy do domu a płacone za 8h, a po 2 nie będę przecież jebał 8h jak mogę to zrobić w 5h. Macie może jakieś podpowiedzi jak pokierować tym młodym człowiekiem? Wiadomo jak to w nowej pracy po wiertło do szkła go wyśle ew. drewnianą elektrodę do spawarki ale to niegrozne zarty żeby go wyczuć. Z mojej strony wiadomo ma pełną pomoc ale myśleć za niego nie będę. Już wypierdalam