35
Siema, pierwszy raz w życiu złapała mnie straż rybacka na rzece niedaleko domu, oczywiście nie miałem karty bo na ryby chodze raz na ruski rok kiedy ktoś chce do oczka czy coś, w wiedrze miałem z 30 karasi srebrzystych i 3 niewymiarowe wzdręgi o które sie dojebali, teraz do sedna, po tym jak mnie spisali (było ich trzech) to jeden wypuścił WSZYSTKIE ryby z powrotem do rzeki, nawet karasie, których według prawa nie wolno wypuszczać z powrotem do wody, spytałem sie o imiona i nazwiska bo mam takie prawo, ale tylko jeden podał i powiedział że wystarczy, jak wracali to nie chciało im się jechać przez polne wertepy więc użyli pola rolnika jako zatoczki i pojechali xdd Teraz powód tego posta, czy straży wolno wypuszczać ryby których według prawa wypuszczać nie wolno?
0.070003032684326