Polityka
3 l
14
Trochę mnie przeraża dezinformacja wśród ludzi. Zauważyłem, że wiele osób, które nawet wcześniej chciały głosować na kogoś innego, staje w walce "PiS vs PO". Wiele głosów będzie oddanych na PiS lub PO, tylko po to by te drugie się nie dopchało. Trzeba tu przypomnieć, że to nie jest tego typu głosowanie. To są wybory ludzi do parlamentu - w 1991 aż 29 ugrupowań miało ludzi w parlamencie; przez ostatnie 4 lata PiS miał większość i mógł sobie wprowadzać co chciał, a "ich" Prezydent się temu nie sprzeciwiał lub sprzeciwiał się jedynie taktycznie. I nie mówię tutaj w żadnym wypadku by głosować na to całe kaKaO; tylko głosujcie jak chcecie... już 5% wynosi próg, aby dane ugrupowanie miało ludzi w parlamencie. Więc nie słuchajcie tych co mówią, że trzeba głosować na "mniejsze zło", na PiS lub PO... najlepiej jakby wszystkie ugrupowania były obecne w sejmie - wtedy byśmy mieli prawdziwą demokrację. Jak Twoje serce rzeczywiście należy do jednej z tych dwóch partii - to głosuj na nie. Ale jeśli chcesz na nie głosować, ale tak naprawdę chciałbyś na kogoś innego, lecz zostałeś zmanipulowany - głosuj na tych, którzy wg Ciebie są najlepsi, bo dzięki temu będzie ich więcej przy podejmowaniu ustaw i uchwał. Zatem to, czy dana partia ma 8% czy 12% naprawdę robi różnicę. Wiem, że tu dzidki są ogarnięte w większości, ale jeśli choć jednej osobie otworzą się oczy jak to działa, to było warto.