42
Mam do was pytanie dzidki bo mam problem jak w tytule. I obawiam sie że zrobiłem błąd życiowy (po za tym że się urodziłem)
Byłem na mieście i było git. Chciałem później zatankować ale wlew był zmarźnięty, otwierany na kluczyk i kluczyk nie chciał się przekręcić. Wróciłem do domu i oblałem gorącą wodą tak aby złapało bardziej pokojową temperaturę (Nie wlewałem do środka, wlałem nad wlewem tak jakby normalnie deszcz padał) no i sie udało. Mogłem kluczyk przekręcić i otworzyć wlew. Super
ALe sprawa jest taka że później auto sie nie odpaliło. Po przekręcaniu kluczyka w statyjce to wszystko na desce rodzielczej gasło i jakiś sygnał dźwiekowy był. Na dodatek obok na "komputerku" gdzie wyświetla mi sie tylko godzina i data zresetowało się do 00;00;00.
I zastanawiam sie czy jest przy wlewie jakiś czujnik i coś sie zjebało?
Pegocik 206
Byłem na mieście i było git. Chciałem później zatankować ale wlew był zmarźnięty, otwierany na kluczyk i kluczyk nie chciał się przekręcić. Wróciłem do domu i oblałem gorącą wodą tak aby złapało bardziej pokojową temperaturę (Nie wlewałem do środka, wlałem nad wlewem tak jakby normalnie deszcz padał) no i sie udało. Mogłem kluczyk przekręcić i otworzyć wlew. Super
ALe sprawa jest taka że później auto sie nie odpaliło. Po przekręcaniu kluczyka w statyjce to wszystko na desce rodzielczej gasło i jakiś sygnał dźwiekowy był. Na dodatek obok na "komputerku" gdzie wyświetla mi sie tylko godzina i data zresetowało się do 00;00;00.
I zastanawiam sie czy jest przy wlewie jakiś czujnik i coś sie zjebało?
Pegocik 206