5
Człowiek który paczy #1
No elo piwniczaki i piwniczanki. Jako że aktualnie spędzam czas w rodzinnych stronach zbierając fundusze na ostateczne wypierdolenie za gramanicę, mam sporo czasu na oglądanie filmów.  A że taki miły ze mnie gostek, to postanowiłem od czasu do czasu podzielić się wrażeniami na temat tego co akurat sobie zaserwowałem(mikro recenzja) + w miarę możliwości wyłuskać templatkę i zrobić chujowego mema. I tu pewnie myślicie sobie "zaraz, a na chuj nam to, jesteśmy dzidowcami i znamy się na filmach, co ty nam tu będziesz pierdolić". I pewnie macie rację, ale mimo wszystko będę te polecajki wrzucał, choćby dlatego że w dużej mierze skupiam się teraz na niezbyt znanych tytułach. Więc na pierwszy ogień leci "Jęk czarnego węża". Tytuł przypomina autotłumaczenie na stronach z pornosami i coś w tym jest, bo opowiada o uzależnionej od seksu małolacie. Nie będę spojlerował, plakat w zasadzie robi to wystarczająco skutecznie. No dobra, ale co my tu takiego mamy fajnego skoro się nim dzielę? Jest zajebista Christina Ricci przez dobre pół seansu paradująca w bieliźnie. Są też jej cycki, a chciałem je zobaczyć od czasu rodziny Adamsów. No pedo, bo byłem wtedy młodszy od niej. No i jest ON, Samuel L. "Madafaka" Jackson wydobywający z gitary takie dźwięki, że włos się jeży, gęba cieszy a gira tupie. Jakby tego było mało, to jeszcze śpiewa i to kurwa dobrze śpiewa. Jest też Justin Timberlake, gostek teoretycznie nijaki, ale lubię typa. Gdybym pił, to chętnie bym z nim zrobił flakon. Podsumowując: zajebista muza, skomplikowane problemy podane w przyswajalny sposób, cycki i wzruszonko. Zajebisty, 2/10, polecam. Do następnego.
0.075199127197266