21
Siemano może ktoś będzie się na tym lepiej znał ode mnie bo ta zagadka nie jest dla mnie i na internecie nie znalazłem podobnego przypadku

Chciałem wynająć kawalerkę i w zeszłym tygodniu zgłosił się do mnie jeden taki, pooglądał sobie i mówi że bierze z góry
Ja ucieszony bo szybko się znalazł najemca, on też ucieszony bo mu się spodobała
Jak szybko uciecha przyszła tak szybko poszła bo podczas podpisywania umowy (poza notariuszem) gość się podpisał Bączuras Szczuras i na pewno te imię i nazwisko nie istnieje i tak myślę, że próbował zadłużyć mieszkanie czy coś wynieść a potem jakby doszło co do czego to by się bronił w sądzie, że to nie jest jego podpis ale jebać to
Wziąłem potargałem umowę, wywaliłem za drzwi i teraz tak mnie naszło czy to nie jest przypadkiem fałszowanie podpisu?
Na forach prawniczych jest napisane że podrabianie podpisu polega na tym że ktoś podpisuje dokument zamiast osoby do tego uprawnionej ale dosłownie takiej osoby nie ma i czy z racji tego umowa może najwyżej zostać unieważniona czy typ może jakoś odpowiedzieć za to prawnie w przyszłości? XD
Dzięki i wypierdalam
0.069977998733521