9
Niedocenione gry, Dead Cells | część 3
Trzeci dzień serii oraz część trzecia
Dzisiaj na ruszt leci:

Dead Cells 

Jest to znowu gra 2D z grafiką w stylu pixelart w której wcielamy się w bohatera o nazwie... Więzień? 
Na początku gry budzimy się w lochach zamku jako breja opanowująca ciało martwego więźnia, naszym zadaniem jest przechodzić z poziomu na poziom o różnych motywach przewodnich takich jak; wioski na palach, toksyczne kanały, zapomniane alboretum czy wieże zegarowe
Każdy poziom skrywa w sobie nowych potężniejszych od poprzednich przeciwników  a celem pięcia się w górę po poziomach jest zabicie bossa poziomu az w ostateczności dorwanie króla i królową którzy zasiali na wyspie chaos w postaci marazmu który zamienia poddanych w potwory.
W grze na poszczególnych poziomach możemy znaleźć łącznie ponad 150 różnych broni a każda z nich ma inną animacje oraz zastosowanie
Możemy miażdżyć przeciwników za pomocą wielkiego młota, podpalać ich za pomocą ognistego bicza, przeciąć w pół z prędkością światła niczym w anime przy użyciu katany Hatoriego (moja ulubiona broń) lub stawić sobie samemu wyzwanie wybierając przeklęty miecz który sprawia że każde najmniejsze obrażenie jest śmiertelne
Gra jest bardzo bardzo bardzo rozbudowana, posiada 6 DLC które dostajecie za darmo wraz z akutalizacja, twórcy gry zaliczyli już takie kolaborację jak poziom dedykowany castlevanii gdzie głównym bossem jest Dracula, rozpisywać się na temat tej grymożna bez końca tak samo jak o sposobach na przejście jej, nie jest to może w pełni niedoceniona produkcja ale napewno trochę zapomniana i warta wspominki

Ocena końcowa:
Fabuła 6,5/10 (mało dialogu)
Grafika 8/10 (fan PXA) 
Gameplay: 8/10 

Ogólna ocena: 8/10 
Serdecznie polecam :) 
0.083148956298828