26
Jeden śmieć raz prawie nie zabił

Stary jelcz, jeszcze z drewnianymi ławkami z tyłu w przyczepie

Dałem się zwabić. Zamknął mnie w środku z tyłu, kazał poczekać i miałem przejażdżkę życia. Tyle że było tam pełno narzędzi i latały wszędzie.

Chłopy z przodu postanowili się zabawić, a to wszystko było w warunkach terenowych i rzucało mnie w górę i w dół z tym całym wyposażeniem

Jak mi dupsko wytrząsło to do dzisiaj pamiętam. Pewnie już ponad 10 lat temu to było
Tak się mi przypomniało
0.055814027786255