40
Miałem około 6 lat i ojciec mnie wysłał do osiedlowej pijalni ze słojem (tak się kiedyś sprzedawało tanie piwo, że się wlewało do swojego pojemnika)

Wracam i ojciec od razu zobaczył, że coś jest nie tak, bo gotówka się nie zgadzała. Dostałem zjebę życia, że dałem się oszukać, bo na paragonie było 5 litrów wpisane, a mnie wysłał z 3 litrowym słojem.

Ojciec polazł do tej pijalni, nie wiem co tam się zdarzyło, ale ojciec już na zawsze miał z nim kosę i nazywał go chujem.

Właściciel pijalni zmarł na ciężkiego raka 15 lat później, ale ojciec był na pogrzebie z tego co pamiętam
0.062723159790039