Świat
2 l
20
Może i przykra historia
Około 2012 roku u dziadka stwierdzono Alzheimera. Od 2015 była tragedia, darł się na babcię bez powodu, ile ona wycierpiała. Od 2017 roku była tragedia, dziadek już nie był w stanie funkcjonować, babcia brała fizjoterapeutów, ale i mój młodszy brat pomagał, bo często przyjeżdżał chociażby, żeby dziadka zaprowadzić do toalety, bo sam nie był w stanie.
Często wychodził z łóżka i się kręcił bez powodu, a czasami uciekał z domu. W końcu po paru miesiącach dostał zamykane łóżko, przykre.
Dziadek umarł w 2019, babcia się załamała całkowicie i nie wychodziła już z domu. Przez tyle lat zajmowała się dziadkiem, a teraz straciła cel życia.
Często do niej przyjeżdżałem na weekendy, żeby pogadać, babcia zrobiła się lekko fanatyczką, bo zawsze czytała coś religijnego, ale zaczęła układać też puzzle. Jak przyjeżdżałem to też czytałem z nią religijne książki, bo mnie to ciekawiło albo często rozmawialiśmy o tych sprawach.
Babcia odeszła pod koniec 2021 roku. Dożyła 87 lat
Mimo wszystko cenię czas spędzony z nią bardziej niż z dziadkiem, bo choroba na stare lata popsuła mu niestety opinię, a był dobrym człowiekem.
O dziwo pamiętam też drugiego dziadka, bardzo miły człowiek, zawsze dawał cukierki te proszkowe, rozpuszczalne i do dzisiaj mam do nich sentyment. Niestety jak miałem 7 lat umarł na zator serca. Dożył tylko 61 lat. Umarł jak kosił żywopłot, tak bez przyczyny. Napadło go znienacka
Około 2012 roku u dziadka stwierdzono Alzheimera. Od 2015 była tragedia, darł się na babcię bez powodu, ile ona wycierpiała. Od 2017 roku była tragedia, dziadek już nie był w stanie funkcjonować, babcia brała fizjoterapeutów, ale i mój młodszy brat pomagał, bo często przyjeżdżał chociażby, żeby dziadka zaprowadzić do toalety, bo sam nie był w stanie.
Często wychodził z łóżka i się kręcił bez powodu, a czasami uciekał z domu. W końcu po paru miesiącach dostał zamykane łóżko, przykre.
Dziadek umarł w 2019, babcia się załamała całkowicie i nie wychodziła już z domu. Przez tyle lat zajmowała się dziadkiem, a teraz straciła cel życia.
Często do niej przyjeżdżałem na weekendy, żeby pogadać, babcia zrobiła się lekko fanatyczką, bo zawsze czytała coś religijnego, ale zaczęła układać też puzzle. Jak przyjeżdżałem to też czytałem z nią religijne książki, bo mnie to ciekawiło albo często rozmawialiśmy o tych sprawach.
Babcia odeszła pod koniec 2021 roku. Dożyła 87 lat
Mimo wszystko cenię czas spędzony z nią bardziej niż z dziadkiem, bo choroba na stare lata popsuła mu niestety opinię, a był dobrym człowiekem.
O dziwo pamiętam też drugiego dziadka, bardzo miły człowiek, zawsze dawał cukierki te proszkowe, rozpuszczalne i do dzisiaj mam do nich sentyment. Niestety jak miałem 7 lat umarł na zator serca. Dożył tylko 61 lat. Umarł jak kosił żywopłot, tak bez przyczyny. Napadło go znienacka