Pytanie
1 r
50
Dzidki. Jakiś kurs albo jakaś praca w którą warto inwestować czas i życie? Do tej pory pracuje jako spawacz/ślusarz.Całe życie zapierdalam po minimum 10 h i nigdy źle nie zarabiałem bo minimum to 6 k jak dobry miesiąc to 8-9 k netto , ale praca na najniższej reszta pod stołem i zdrowia trochę ubywa bo wszystko najtańszym kosztem i partyzantka. Mam 26 lat i trochę zaczynam myśleć do przodu i chcę coś zmienić. Poleci coś ktoś? Proszę o opinię tych co faktycznie coś robią a nie typowe kursy które niby dają miliony a faktycznie bez doświadczenia nic nie znajdziesz. Żadnej pracy się nie boję i wolę zapierdalać niż siedzieć i robić jedną czynność. Umysłowo też wszystko ogarniam. Ale np obsługa cnc gdzie całe życie robisz jeden element to nie dla mnie. Nuda mnie zabije. Może jestem zjebany ale szukam u was inspiracji jest tu trochę pozytywnie zakręconych i chyba lepiej was spytać niż baby z pośredniaka, która tylko patrzy żeby ojebać serniczek