Żeby nie było, że korzystam z Dzidy tylko jako MangoTV do zareklamowania książki, dzisiaj pokażę Wam moje hobby, za które nie mam ani jednej szekli. Wiadomo, że król kręcenia drutu jest tylko jeden, ale nie wchodzę mu w paradę, bo jednak to nie drzewka :]
Otóż co jakiś czas nachodzi mnie ochota na skręcenie biżuterii z drutu. Co potrzeba? Prosto, kilka narzędzi, drut miedziany (najlepiej kilku różnych grubości, żeby w razie potrzeby mieć coś grubszego na większą bazę, a mniejsze na bardziej misterne sploty i wszelkiego rodzaju ozdobniki). To co myślicie, że służy do zabawy, to oczywiście narzędzie do dobrania rozmiaru pierścienia. Na palec. Na koniec jeszcze przyda się utleniacz do miedzy, żeby dodać efekt patyny. No i nie obnoście się z tym, bo was złomiarze wytropią.
Otóż co jakiś czas nachodzi mnie ochota na skręcenie biżuterii z drutu. Co potrzeba? Prosto, kilka narzędzi, drut miedziany (najlepiej kilku różnych grubości, żeby w razie potrzeby mieć coś grubszego na większą bazę, a mniejsze na bardziej misterne sploty i wszelkiego rodzaju ozdobniki). To co myślicie, że służy do zabawy, to oczywiście narzędzie do dobrania rozmiaru pierścienia. Na palec. Na koniec jeszcze przyda się utleniacz do miedzy, żeby dodać efekt patyny. No i nie obnoście się z tym, bo was złomiarze wytropią.
Mając narzędzia, przyda się pomysł co zrobić z drutu - i co w to oprawić. Zazwyczaj robię zawieszki albo pierścienie. Zależy na co ochota, albo co się znajdzie. Np. jeden z moich pierwszych wyrobów to prosta bransoleta, w której swoje miejsce znalazła skamielina. Wygląda mi na jakiegoś amonita/trylobita, ale jest też szansa, że to zwykły śmieszny kamień. Ja wolę myśleć, że to 300-milionoletni umarlak, to dodaje powagi wyrobowi.
Wspomniane już wcześniej zawieszki - tutaj kamienie to zakup z portalu aukcyjnego na A, nic nadzwyczajnego, ale w oprawie z patynowanej miedzi daje fajny efekt.
Poniżej kamienie w zasadzie domowej produkcji. Udało mi się wykopać kilka ametystów, połupać i oszlifować. Minimalistyczne kolczyki i pierścień/monokastet - skubany jest ciężki i zadaje 2k8 obrażeń obuchowych.
Poniżej ciekawe połączenie dwóch różnych akcesoriów łańcuszkiem a'la bollywood. Oczywiście można je rozpiąć i używać osobno. Daje to sporo możliwości kombinowania i sporo frajdy w łączeniu już gotowych zabawek.
Acha, a widziane wszędzie łańcuszki też są oczywiście z miedzi - wystarczy nadać odpowiedni kształ i spłaszczyć młotkiem.
Acha, a widziane wszędzie łańcuszki też są oczywiście z miedzi - wystarczy nadać odpowiedni kształ i spłaszczyć młotkiem.
Mam w zanadrzu jeszcze kilka średnio ciekawych hobby, o których też napiszę, ale to już w osobnej Dzidce. Na dzisiaj to wszystko, gdyby temat kogoś zaciekawił, to oczywiście na internetach pełno tutoriali co, jak i z czym. Zacząć jest łatwo, nie wymaga to też wielkiej precyzji i skilla, ale jak zwykle sporo cierpliwości. Daje sporo satysfakcji, także polecam wszystkim w podobnym spektrum :]