Polityka
1 r
3
Tworzę ten post, bo coś się dzisiaj w mnie przelało podczas słuchania dzisiejszej oficjalnej narracji. Muszę wyrazić swój zawód absurdem świata, w którym przyszło nam żyć.
Pewnie każdy kojarzy książki Orwella, które miały być przestrogą dla społeczeństwa, a które posłużyły jako instrukcja dla naszych rządów? Zacytuję fragment:
„Na przykład obecnie, w roku 1984 (jeśli faktycznie był rok 1984), Oceania w sojuszu ze Wschódazją prowadziła wojnę z Eurazją. W żadnej oficjalnej czy też prywatnej wypowiedzi nigdy nie przyznawano, że między trzema mocarstwami panowały kiedykolwiek odmienne stosunki. [...] W rzeczywistości, jak Winston doskonale wiedział, zaledwie przed czterema laty Oceania, wspólnie z Eurazją, walczyła ze Wschódazją. [...] Oficjalnie zmiana sojuszy nigdy nie miała miejsca. Skoro Oceania prowadzi wojnę z Eurazją, przeto zawsze prowadziła wojnę z Eurazją. Wróg aktualny ucieleśniał zło najwyższe, a zatem żadne wchodzenie z nim w układy nie było możliwe: teraz, w przyszłości i nawet w przeszłości.”
Nie przypomina Wam to czegoś? Podstawmy Rosję w miejsce Eurazji i mamy praktycznie dokładnie taką samą sytuację jak w książkach. Dzisiaj wszystkie rządy w Europie "są i zawsze były" antyrosyjskie, a każda opozycja "jest i zawsze była" prorosyjska.
Było to jednak na tyle niedawno, że chyba każdy wciąż powinien pamiętać, jak to wyglądało przed 2022 rokiem.
Wtedy to nagle z dnia na dzień została odwrócona narracja; Jeszcze w wyborach parlamentarnych 2019 „rusofobia” była słowem rzucanym na lewo i prawo w stosunku do tych samych ugrupowań, które dzisiaj są „prorosyjskie”. Te oskarżenia padały z strony tych grup, które dzisiaj są "najzajadlejszymi przeciwnikami" Rosji.
Nie ma wobec tego lepszego przykładu niż nieszczęsny klub PiS, co do którego można przyczepić wiele łatek, ale „prorosyjskość” naprawdę jest obrazą wobec jakiejkolwiek logiki. Przed 2022 rokiem PiS był krytykowany za:
- Krzyczenie, że Smoleńsk był celowym zamachem Rosjan,
- Blokowanie projektu Nord Stream 2,
- Antyrosyjską retorykę historyczną,
- Blokowanie gazociągu jamalskiego,
- Sianie animozji z Rosją przez usuwanie postsowieckich pomników,
- „Marnowanie pieniędzy” na uniezależnianie się od Rosji: przekop Mierzei, terminal LNG w Świnoujściu etc.
Jednocześnie Donald Tusk, Niemcy i cała Unia Europejska w tym samym czasie:
- Budowali Nord Stream i Nord Stream 2,
- Podpisywali z Gazpromem kolejne umowy z koncesjami na 30 lat,
- Wycofywali się z, oraz osłabiali NATO,
- Oficjalnie prowadzili politykę „dialogu i współpracy” z Rosją,
- Realizowali politykę „Wandel durch Handel”,
- Przekazywali pełne kompetencje badania katastrofy smoleńskiej Rosji,
- Zawierali długoterminowe kontrakty, jak np. z Gazpromem do 2037 roku,
- Wiele, wiele innych.
Lecz dzisiaj „magicznie” karta się odwróciła. Przez konsekwentne bombardowanie mediami ludzie uwierzyli, że tak: „Prawica jest prorosyjska!”.
Ludzie, obudźcie się! Opowiadania Orwella już nie są hiperbolą, tylko stają się smutną i przerażającą rzeczywistością!
Proszę, zacznijmy dostrzegać, że obiektywna prawda jest lepsza niż najwygodniejsze kłamstwo. Nie ważne z jakiego obozu jesteście: PiS, Konfederacja, PO, Lewica; Nie możecie traktować kłamstwa jako czegoś akceptowalnego.
Kłamstwo, w jakimkolwiek temacie, musi zawsze spotkać się z odpowiedzią. Tysiąc razy powiedziane kłamstwo staje się w publicznej opinii prawdą, nawet jeśli pierwsze sto razy spotkało się z zaprzeczeniem. Dlatego musimy na każde kłamstwo z równym uporem za każdym razem odpowiadać „nie”. Nie możemy dać prać sobie mózgów.
Politycy muszą dostrzec, że jedyna akceptowalna droga to przyznać się do błędu i zmienić swoje nastawienie zamiast zakłamywać rzeczywistość.
Wierzę w Was, nie dajmy się zwariować.
Obrazek niepowiązany z tematem.
Pewnie każdy kojarzy książki Orwella, które miały być przestrogą dla społeczeństwa, a które posłużyły jako instrukcja dla naszych rządów? Zacytuję fragment:
„Na przykład obecnie, w roku 1984 (jeśli faktycznie był rok 1984), Oceania w sojuszu ze Wschódazją prowadziła wojnę z Eurazją. W żadnej oficjalnej czy też prywatnej wypowiedzi nigdy nie przyznawano, że między trzema mocarstwami panowały kiedykolwiek odmienne stosunki. [...] W rzeczywistości, jak Winston doskonale wiedział, zaledwie przed czterema laty Oceania, wspólnie z Eurazją, walczyła ze Wschódazją. [...] Oficjalnie zmiana sojuszy nigdy nie miała miejsca. Skoro Oceania prowadzi wojnę z Eurazją, przeto zawsze prowadziła wojnę z Eurazją. Wróg aktualny ucieleśniał zło najwyższe, a zatem żadne wchodzenie z nim w układy nie było możliwe: teraz, w przyszłości i nawet w przeszłości.”
Nie przypomina Wam to czegoś? Podstawmy Rosję w miejsce Eurazji i mamy praktycznie dokładnie taką samą sytuację jak w książkach. Dzisiaj wszystkie rządy w Europie "są i zawsze były" antyrosyjskie, a każda opozycja "jest i zawsze była" prorosyjska.
Było to jednak na tyle niedawno, że chyba każdy wciąż powinien pamiętać, jak to wyglądało przed 2022 rokiem.
Wtedy to nagle z dnia na dzień została odwrócona narracja; Jeszcze w wyborach parlamentarnych 2019 „rusofobia” była słowem rzucanym na lewo i prawo w stosunku do tych samych ugrupowań, które dzisiaj są „prorosyjskie”. Te oskarżenia padały z strony tych grup, które dzisiaj są "najzajadlejszymi przeciwnikami" Rosji.
Nie ma wobec tego lepszego przykładu niż nieszczęsny klub PiS, co do którego można przyczepić wiele łatek, ale „prorosyjskość” naprawdę jest obrazą wobec jakiejkolwiek logiki. Przed 2022 rokiem PiS był krytykowany za:
- Krzyczenie, że Smoleńsk był celowym zamachem Rosjan,
- Blokowanie projektu Nord Stream 2,
- Antyrosyjską retorykę historyczną,
- Blokowanie gazociągu jamalskiego,
- Sianie animozji z Rosją przez usuwanie postsowieckich pomników,
- „Marnowanie pieniędzy” na uniezależnianie się od Rosji: przekop Mierzei, terminal LNG w Świnoujściu etc.
Jednocześnie Donald Tusk, Niemcy i cała Unia Europejska w tym samym czasie:
- Budowali Nord Stream i Nord Stream 2,
- Podpisywali z Gazpromem kolejne umowy z koncesjami na 30 lat,
- Wycofywali się z, oraz osłabiali NATO,
- Oficjalnie prowadzili politykę „dialogu i współpracy” z Rosją,
- Realizowali politykę „Wandel durch Handel”,
- Przekazywali pełne kompetencje badania katastrofy smoleńskiej Rosji,
- Zawierali długoterminowe kontrakty, jak np. z Gazpromem do 2037 roku,
- Wiele, wiele innych.
Lecz dzisiaj „magicznie” karta się odwróciła. Przez konsekwentne bombardowanie mediami ludzie uwierzyli, że tak: „Prawica jest prorosyjska!”.
Ludzie, obudźcie się! Opowiadania Orwella już nie są hiperbolą, tylko stają się smutną i przerażającą rzeczywistością!
Proszę, zacznijmy dostrzegać, że obiektywna prawda jest lepsza niż najwygodniejsze kłamstwo. Nie ważne z jakiego obozu jesteście: PiS, Konfederacja, PO, Lewica; Nie możecie traktować kłamstwa jako czegoś akceptowalnego.
Kłamstwo, w jakimkolwiek temacie, musi zawsze spotkać się z odpowiedzią. Tysiąc razy powiedziane kłamstwo staje się w publicznej opinii prawdą, nawet jeśli pierwsze sto razy spotkało się z zaprzeczeniem. Dlatego musimy na każde kłamstwo z równym uporem za każdym razem odpowiadać „nie”. Nie możemy dać prać sobie mózgów.
Politycy muszą dostrzec, że jedyna akceptowalna droga to przyznać się do błędu i zmienić swoje nastawienie zamiast zakłamywać rzeczywistość.
Wierzę w Was, nie dajmy się zwariować.
Obrazek niepowiązany z tematem.