5
Startujemy z kolejnym postem historycznym, ciekawym ale w gruncie rzeczy bezużytecznym. Kontakty starożytnych Greków z Indiami wydają się być ledwie historyczną ciekawostką, epizodem w którym Aleksander Macedoński spuścił wpierdol królowi Porosowi nad Hydaspesem, spalił i nakradł ile wlezie, po czym zamęczył macedońską armię marszem przez pustynię Gedrozja (zadupie między Iranem i Pakistanem). Ale najbardziej wytrawni fani starożytności wiedzą o tym, że Grecy na krótko podbili spory kawałek północnych Indii (!) - zapraszam was do tego wąskiego grona historycznych oszołomów.

Poniżej moneta króla Demetriusza I o którym będzie mowa.
Indo-Grecy - zapomniani spadkobiercy Aleksandra Wielkiego
Wraz z podbojem Persji przez Aleksandra Wielkiego i zakładaniem kolejnych Aleksandrii w Azji Środkowej (ta najsłynniejsza w Egipcie nie była jedyną Aleksandrią), w Centralnej Azji osiedlono sporo Greków, dla garnizonowania tych dalekich od Grecji i Macedonii ziem. Warto też dodać, że już wcześniej w Baktrii, jak wówczas zwano ten obszar, Persowie zsyłali tu buntujących się Greków z wybrzeży Azji Mniejszej, traktując Baktrię jako taką "perską Syberię". W chwili gdy państwo Seleukidów – macedońskich królów którzy władali większą częścią imperium Aleksandra – zaczęło tracić tereny na wschodzie, Grecy w Baktrii pod wodzą niejakiego Diodotosa ogłosili niepodległość i założyli własne królestwo. Z czasem, pozostało ono odcięte od świata śródziemnomorskiego przez Partów i pozostawione same sobie.

Poniżej - obszar greckiego Królestwa Baktrii
Indo-Grecy - zapomniani spadkobiercy Aleksandra Wielkiego
Jedynym otwartym kierunkiem ekspansji dla Greków z Baktrii były Indie, gdzie upadało olbrzymie państwo dynastii Maurjów. Najpierw, poczynając od króla Demetriusza I, Grecy z Baktrii opanowali tereny wchodzące w skład Afganistanu i Pakistanu – i jak to Grecy mieli w zwyczaju – pożarli się między sobą, doprowadzając do rozpadu Królestwa na dwa państwa – Baktrię i państwo Indo-Greków. Wkrótce potem grecką Baktrię zniszczą najeźdźcy ze stepów.

Poniżej artwork elitarnego indo-greckiego hoplity, stworzony na potrzeby moda Europa Barbarorum do Rome: Total War
Indo-Grecy - zapomniani spadkobiercy Aleksandra Wielkiego
Tymczasem królestwo Indo-Greków po wschodniej stronie Hindukuszu kwitnie w najlepsze. Grecy stanowią mniejszość, ale wyższość grecko-macedońskiego żołnierza jak i helleńskiej taktyki, ale być może przedewszystkim otwartość na współpracę z tubylcami, pozwala odizolowanym Indo-Grekom się rozwijać terytorialnie. Z uwagi na skąpość źródeł, zasięg panowania Indo-Greków określano na podstawie zasięgu znajdowanych monet – łączących cechy greckie i indyjskie. I tak dochodzimy do najwybitniejszego i najciekawszego króla indogreckiego: Menandra I Sotera (jego przydomek oznacza "Zbawcę")

Zielony: szacowany zasięg krolestwa Menandra I Sotera
Czerwony: szacowany obszar aktywności militarnych tego władcy
Indo-Grecy - zapomniani spadkobiercy Aleksandra Wielkiego
Wojowniczy Menander nie tylko panował nad większą częścią indyjskiego Pendżabu i Pakistanu, ale jego wyprawy wojenne docierały aż do rzeki Ganges (która jak wiemy jest kurewsko duża i do Oceanu Indyjskiego wpływa w dzisiejszym Bangladeszu), a być może jeszcze dalej. Najbarwniejsze w tej postaci, jest możliwe przyjęcie przez Menandra buddyzmu – a przynajmniej przychylność króla i jego propagowanie. Niektórzy łączą go z królem Milindą, z filozoficznego buddyjskiego tekstu Milinda Panha ( ponoć ważnym, ale tyle wiem że Budda jest youtuberem przymkniętym za lewe loterie xd ). Faktem jest, że w tym czasie rozkwita tzw. Sztuka Gandhary, będąca syntezą tradycji greckich i indyjskich, a nową stolicą państwa Indo-Greków zostaje Sakala – czyli dzisiejszy Sialkot.

poniżej moneta Menandra Sotera
Indo-Grecy - zapomniani spadkobiercy Aleksandra Wielkiego
Dalej było już tylko gorzej – państwo Indo-Greków osłabiły wojny domowe i wewnętrzne podziały, pojawiali się coraz słabsi królowie walczący między sobą, a zza gór na zachodzie przybywali nowi zdobywcy – tzw. Indo-Scytowie, którzy na indogreckich trupach budowali swoje królestwa. Ostatni królowie indogreccy – Straton II i Straton III zostali pokonani przez niejakiego Rajuvulę w roku 10 naszej ery, w czasie gdy Imperium Rzymskie Oktawiana Augusta było u szczytu potęgi, i to oni – nie egipska Kleopatra - byli ostatnimi spadkobiercami Aleksandra Wielkiego na wschodzie zmieniconymi z planszy.

a niżej przykład monety Indo-Greckiej która jest bardziej indyjska, oraz porównanie głów będących sztuki gandhary i greckiej.
Indo-Grecy - zapomniani spadkobiercy Aleksandra Wielkiego
Indo-Grecy - zapomniani spadkobiercy Aleksandra Wielkiego
Indo-Grecy są raczej ciekawostką, gdzieś na granicy horyzontu wiedzy starożytnych historyków, a imiona części królów znamy tylko ze znalezionych monet. Od samego początku byli mniejszością w swoim królestwie (królestwach), a gdy te upadły to zwyczajnie roztopili się w masie otaczających ich Hindusów. Z potencjalnych reliktów greckiej obecności na tym terenie warto wymienić czapkę pakul – popularną w Afganistanie i Pakistanie, pochodzącą od macedońskiej czapki kausia; a także nepalski nóż khukri który może pochodzić od krótkiego greckiego miecza machiara.
0.074568033218384