Witam szanowne Grono. Dziś weźmiemy na tapet Zamek Chojnik w Sobieszowie.
Zracji na ilośc zdjęć i informacji dzida będzie podzielona na 2- 3 części.
Ze wzglkędu na brak czasu i bycie leniwą pizdą( jakby to Food Emperor powiedział) trasa na zamek prowadziła od miejscowości Zachełmie, choć serdecznie polecam wejście z Sobieszowa szlakiem czerwonym, a powrót czarnym.
( Ciekawostka: na górze Chojnika gniazdują orły przednie, jeśli jesteście zainteresowani tematem udajcie się na czat YT: Bociany Podgórzyn i pytajcie moderatorke Glorię o szczegóły)
Zracji na ilośc zdjęć i informacji dzida będzie podzielona na 2- 3 części.
Ze wzglkędu na brak czasu i bycie leniwą pizdą( jakby to Food Emperor powiedział) trasa na zamek prowadziła od miejscowości Zachełmie, choć serdecznie polecam wejście z Sobieszowa szlakiem czerwonym, a powrót czarnym.
( Ciekawostka: na górze Chojnika gniazdują orły przednie, jeśli jesteście zainteresowani tematem udajcie się na czat YT: Bociany Podgórzyn i pytajcie moderatorke Glorię o szczegóły)
Początki zamku na górze Chojnik związane są z działalnością osadniczą piastowskich książąt świdnicko-jaworskich. Pod koniec XIII stulecia, być może na zgliszczach wczesnośredniowiecznego grodu plemiennego Bobrzan, książę Bolesław Rogatka wzniósł drewniany dwór obronny służący, przede wszystkim, celom łowieckim i w tożsamym charakterze funkcjonujący tu przez następne kilkadziesiąt lat. Kamienną warownię w takim kształcie, w jakim znana jest nam współcześnie, zbudował jednak dopiero wnuk Władysława Łokietka Bolko II, a miało to miejsce prawdopodobnie w latach 1353-1364.
Świeżo wystawiona budowla od ręki trafiła na rynek nieruchomości z ofertą wynajmu - pozbawiony środków książę potrzebował bowiem gotówki na wykup Dolnych Łużyc i pilnie szukał zamożnego dzierżawcy. Znalazł go w osobie rycerza Thimo von Colitza, któremu wiosną 1364 oddał zamek w zastaw za nieznaną dziś sumę pieniędzy, ten zaś szybko pozbył się go jeszcze tego samego roku sprzedając nabyte prawa za 2,5 tysiąca kop groszy praskich królowi czeskiemu Karolowi IV Luksemburczykowi. Niewielka, ale silnie ufortyfikowana warownia znalazła się w ten sposób w rękach wprawdzie sojusznika, ale też potężnego sąsiada, zależało więc Bolkowi, by ją odzyskać możliwie szybko, co udało mu się osiągnąć przed rokiem 1368. Po śmierci księcia Chojnik wraz z władztwem książęcym powrócił formalnie pod panowanie czeskie, gdyż zgodnie z umową spuścizna po Bolku II miała przejść na własność jego siostrzenicy Anny, aktualnie małżonki wspomnianego już Karola. Faktycznie jednak rządy w księstwie sprawowała wciąż była żona zmarłego księcia Agnieszka, według uzgodnień bowiem objęcie władzą królewską tej części ziem śląskich nastąpić mogło dopiero po jej śmierci, która, jak się później okazało, zabrała Agnieszkę w roku 1392.
W 1393 r, wkrótce po śmierci Agnieszki, zamek Chojnik wraz z przyległościami przeszedł na własność zamożnego rodu śląskiego Schafe Gotsch (według niektórych źródeł nastąpiło to już w 1381) pozostając pod jego panowaniem nieprzerwanie aż do roku 1634. Niemal równolegle z przejęciem warowni rozpoczęto prace wzbogacające uniwersalność założenia, przekształcające go w feudalną siedzibę szlachecką. Do 1410 wystawiono pięknie zdobioną kaplicę pod wezwaniem św. Jerzego i św. Katarzyny, dobudowano też dziedziniec północny. W trakcie wojen husyckich toczonych w latach 1419-1434 właściciele zamku początkowo skutecznie odpierali w nim najazdy husytów, z czasem jednak okryli się złą sławą raubriterów łupiąc lokalną ludność oraz kupców.
Poniżej zdjęcie na front kaplicy:
Poniżej zdjęcie na front kaplicy:
Nie miał w tym okresie Chojnik szczęścia do gospodarzy - w roku 1464 władzę nad nim przejął chory psychicznie Hieronim Schoff Gotsch, zaś niespełna ćwierć wieku później jego następca Christopher Schoff Gotsch został zamordowany przez swego szwagra Zedlitza podczas wyprawy do Jawora. Na początku XVI stulecia, po zdławieniu przez króla Macieja Korwina panującej na Dolnym Śląsku anarchii, kolejny właściciel warowni Ulrich Schoff Gotsch dokonał jej rozbudowy. Powstało wtedy m.in. obwarowane fortyfikacjami przedzamcze oraz szereg pomieszczeń i urządzeń o charakterze penitencjarnym, w tym loch głodowy, a także kamienny pręgierz.
Po dekadach zamknięcia otworzono równierz wejście do podziemi gdzie można obejrzeć piwniczkę( stała T 7 stopni C) co było zbawienne dla zamkowej kuchni.
Po dekadach zamknięcia otworzono równierz wejście do podziemi gdzie można obejrzeć piwniczkę( stała T 7 stopni C) co było zbawienne dla zamkowej kuchni.
Jednym z najsławniejszych panów na Chojniku był Hans Ulrich II Schaffgotsch, który poprzez małżeństwo z księżniczką brzesko-legnicką Barbarą Agnieszką (z racji posiadania aż 86 książek uważaną za niezwykle wykształconą) skoligacił swój ród z Piastami. Ulrich urodził się w 1595 roku na zamku Gryf,( o tym osobna pasta i, niestety, zdjęcia będa przedpotopowe, bo obecnie zamek jest ogodzony i ,,remontowany") kochał podróże i wystawne przyjęcia, skończył jednak marnie pod katowskim mieczem, gdy w 1634 oskarżony o zdradę cesarza Ferdynanda II został uwięziony i rok później zgładzony w Ratysbonie. W związku z aresztowaniem Schaffgotscha i stawianymi mu zarzutami wszystkie jego dobra zostały skonfiskowane, a Chojnik obsadzony przez oddziały cesarskie dowodzone przez generała Rudolpha hrabiego Colloredo.
Na podstawie cesarskiej decyzji z 1639 roku dobra te, wycenione na 8.300 talarów, nabył Johann Putz von Adlerthurn. Niedługo później komendantem zamku został kpt. Johann von der Linde, w lutym 1640 zastąpił go na tym stanowisku kpt. Georg Hegewald, zaś dwa lata później komendaturę objął Georg Siegmund von Tschirnhaus. Wprawdzie po zakończeniu wojny 30-letniej w 1648 roku aktem cesarskiej łaski Chojnik oddano rodzinie von Schaffgotsch, ale już bez cennego wyposażenia, sprzętów i biżuterii rozkradzionych przez okupujące go wojska. Nigdy do zamku nie wróciły arkebuzy, szable, hełmy, siodła i czapraki wywiezione do kwatery głównej generała Colloredo; równie cenne dywany, złote łańcuchy i wysadzane drogocennymi kamieniami medaliony zamknięte w skarbcu cesarskim także nie doczekały się restytucji. Pomimo częściowego zwrotu mienia Schaffgotschowie nie zdecydowali się ponownie zamieszkać na zamku. Utrudniona dostępność, brak źródła wody i spustoszenia wojenne sprawiły, że przenieśli się oni do nowego pałacu w pobliskich Cieplicach.
Historią ,,najnowszą" zajmiemy się w kolejnej odsłonie. Będzie też trochę uzyteczności czyli militarnego znaczenia Chojnika( neistety zbrojownia zamknięta na amen)
Będzie o Kasztelanie( wg. mnie najsympatyczniejszym ze wszystkich Wojtków)
A na koniec zajmiemy się legendarną Kunegundą, czyli do czego doprowadza feminizm, oraz pokaże Wam gdzie na swój szlachecki ryj( a raczej pośladki, ale o tym nastepnym razem) spadła skacząc z wieży, której zdjęc celowo nie było teraz.
Mam też kilka ,,smaczków" odnośnie terenów przyległych, między innymi: jak skutecznie można popełnić samobójstwo bezwiednie, czyli koleją w górę Sobiesz oraz: Filia Gross Rosen i Sowieckie doły czyli jak saperzy pod pretekstem II roku oczyszczenia szukają depozytu z II WŚ.
3majcie się i wypierdalam
Będzie o Kasztelanie( wg. mnie najsympatyczniejszym ze wszystkich Wojtków)
A na koniec zajmiemy się legendarną Kunegundą, czyli do czego doprowadza feminizm, oraz pokaże Wam gdzie na swój szlachecki ryj( a raczej pośladki, ale o tym nastepnym razem) spadła skacząc z wieży, której zdjęc celowo nie było teraz.
Mam też kilka ,,smaczków" odnośnie terenów przyległych, między innymi: jak skutecznie można popełnić samobójstwo bezwiednie, czyli koleją w górę Sobiesz oraz: Filia Gross Rosen i Sowieckie doły czyli jak saperzy pod pretekstem II roku oczyszczenia szukają depozytu z II WŚ.
3majcie się i wypierdalam