Pytanie
1 r
15
Cześć, dopiero co miałem inne pytanie, ale dobrze radzicie (seks tantryczny to był trafiony pomysł, dobrym pomysłem jest też wymieniony zamiennik leku), więc mam do was kolejne pytanie. Samo pytanie jest pogrubioną czczionką, szczegóły są w treści.
Po ponad roku moja była dziewczyna ukrainka zgodziła się zwrócić mi pieniądze, na które mnie oszukała, dopiero po powiedzeniu, że sama się przyznała w mailach i ja nadal to trzymam w mailach oraz to, że złożę sprawę w sądzie. Z tymi mailami oraz sprawą w sądzie, to był blef który podziałał. Blef, ponieważ jak kretyn usunąłem całą korespondecję z nią zaraz po naszym rozstaniu, ale ona tego nie wie, więc się trochę skitrała, zobaczymy czy wpłaci. Pewnie uznała, że i tak przegra, a tym sposobem uniknie problemów... Wolałbym, żeby wpłaciła np. na Caritas Polska, zamiast oddała mi na konto, żeby nie miała jak odwrócić kota ogonem i żeby nie mieć problemów przez ten blef, a nie mam jak tego potwierdzić i nie wymyśliła po fakcie np. szantażu dla zysku. Pierdolona ukrainka.
Chcę dać jej możliwość, żeby wpłaciła na cele charytatywne, te coś ponad tysiąc złotych - na jakąś organizacje typu Caritas Polska lub jakiś szpital psychiatryczny w Polsce. Symbolicznie, żeby było jej głupio w co mnie wpędziła, chociaż może to bez sensu.
Czy jest możliwość, żeby organizacja charytatywna, wystawiła coś co jest trudno podrobić, jakiś dowód z banku i nie było możliwości wycofania się z darowizny? Jeśli tak, to które organizacje charytatywne mają coś takiego.
Ona zna się na informatyce i grafice komputerowej, więc najlepiej coś, co trudno podrobić, bo mam do niej brak zaufania. Przelewy z banku do pobrania, przynajmniej z mojego dałoby się, jak mi się wydaje nawet podrobić w paincie.
Po ponad roku moja była dziewczyna ukrainka zgodziła się zwrócić mi pieniądze, na które mnie oszukała, dopiero po powiedzeniu, że sama się przyznała w mailach i ja nadal to trzymam w mailach oraz to, że złożę sprawę w sądzie. Z tymi mailami oraz sprawą w sądzie, to był blef który podziałał. Blef, ponieważ jak kretyn usunąłem całą korespondecję z nią zaraz po naszym rozstaniu, ale ona tego nie wie, więc się trochę skitrała, zobaczymy czy wpłaci. Pewnie uznała, że i tak przegra, a tym sposobem uniknie problemów... Wolałbym, żeby wpłaciła np. na Caritas Polska, zamiast oddała mi na konto, żeby nie miała jak odwrócić kota ogonem i żeby nie mieć problemów przez ten blef, a nie mam jak tego potwierdzić i nie wymyśliła po fakcie np. szantażu dla zysku. Pierdolona ukrainka.
Chcę dać jej możliwość, żeby wpłaciła na cele charytatywne, te coś ponad tysiąc złotych - na jakąś organizacje typu Caritas Polska lub jakiś szpital psychiatryczny w Polsce. Symbolicznie, żeby było jej głupio w co mnie wpędziła, chociaż może to bez sensu.
Czy jest możliwość, żeby organizacja charytatywna, wystawiła coś co jest trudno podrobić, jakiś dowód z banku i nie było możliwości wycofania się z darowizny? Jeśli tak, to które organizacje charytatywne mają coś takiego.
Ona zna się na informatyce i grafice komputerowej, więc najlepiej coś, co trudno podrobić, bo mam do niej brak zaufania. Przelewy z banku do pobrania, przynajmniej z mojego dałoby się, jak mi się wydaje nawet podrobić w paincie.