5
Siemka Dzidki!
Tym razem wraz z córką wzięliśmy na warsztat zjawisko nazywane przeobrażeniem zupełnym. Jak to, co to? A ot! Idziesz na działkę, dwór (lub pole jeśliś z małopolski) najlepiej tam gdzie jest w chooj pokrzywy i/lub chmielu i szukasz takie o:
Milczenie Owiec
To ustrojstwo to gąsiennica Aglais Io czyli rusałki pawik po ludzku mówiąc. A wiec zgarniasz ją do słoiczka z podziurawioną zakrętką do słoiczka ładujesz jej świeże liście pokrzywy i/lub chmielu (bo kto nie lubi chmielu?!) zakręcasz, zanoisz do domu i stawiasz gdzieś w przewiewnym kącie. Nie minie dużo czasu (u na nie cała doba) a naszą gąsiennicę totalnie popierdoli: najpierw odpadnie jej łeb:
Milczenie Owiec
bo w sumie dorosły motyl (imago) nie potrzebuje aparatu gryzącego tylko ssący, a sama gasiennica zmieni się w:
Milczenie Owiec
Poczwarkę!
Więc wymyśliliśmy sobie z Córką, że zrobimy poczwarce zdjęcia, kronikę jej przeobrażenia. Co do tego potrzeba? Jakiś glow box, lub pomieszczenie w którym jest w miarę stabilne światło, aparat fotograficzny z interwałem i mnóstwa czasu. Nasz setup cyka fotkę równo co godzina (Nikon+105mm). Generalnie to druga doba obserwacji (w zarysie jeszcze z 10 lub 12 dni do przeobrażenia). Na razie nic się nie dzieje i brak jakichś zauważalnych oznak rozwoju, zupełnie jak po "zmianie" władzy w Polsce. Niemniej jestem dobrej myśli i jaram sie tym bardzo, bo przeobrażenie zupełne motyla pod względem ilość zmian w dewelopmencie żywego organizmu to proces nie mający sobie równych u innych zwierząt. Kosmiczna przemiana którą pobić może tylko wyjście piwniczaka z piwnicy na dwór (lub pole).
Jeśli będzie zainteresowane to za jakiś czas wrzucę aktualizację.

Z fartem Dzidki!
Milczenie Owiec
Milczenie Owiec
0.064877986907959