Humor
1 r
4
Przyszedł indianin do małego miasteczka amerykanów, bo zauważył, że tworzą metalowe przedmioty.
Pomyślał sobie: "Dużo mi nie trzeba, ale groty metalowe były by dobre."
Więc rozejrzał się i zobaczył, że na wietrze, wiaty się mocno kiwają. Szybko poleciał do wioski, zrobił pare wzmocnień i wrócił do miasteczka.
Podszedł do amerykanina, ale że znał tylko parę słów to pokazał palcem na wiatę przybił belkę i pokiwał wiatą, a ta sztywna.
Amerykanin zszokowany się pyta:
-Co to jest? I ile za to?
Indianin niezbyt rozumiejąc amerykanina, odpowiedział:
-Za strzały
Pomyślał sobie: "Dużo mi nie trzeba, ale groty metalowe były by dobre."
Więc rozejrzał się i zobaczył, że na wietrze, wiaty się mocno kiwają. Szybko poleciał do wioski, zrobił pare wzmocnień i wrócił do miasteczka.
Podszedł do amerykanina, ale że znał tylko parę słów to pokazał palcem na wiatę przybił belkę i pokiwał wiatą, a ta sztywna.
Amerykanin zszokowany się pyta:
-Co to jest? I ile za to?
Indianin niezbyt rozumiejąc amerykanina, odpowiedział:
-Za strzały