48
Powiedzcie mi czy to ja jestem pierdolniety albo świat się zjebał, jestem rocznik 1990, i gdy byłem piękny i młody i randkowałem z dziewczynami, umawiało się, gdzieś wychodziło, podrywało, zawsze miałem kogoś a nawet jakiś tam wybór. Dzisiaj jestem po długim nieudanym związku i próbuje wrócić "do gry", i od roku kurwa próbuje i umówiłem się może z jedną dziewczyną, i wiem, instnieje możliwość że że mam zjebany ryj choć koleżanki mówią mi że brzydki jakoś nie jestem, i na tyle prób ile podjąłem to jak pamiętam jak to było kiedyś to powieniem się spotykac z wieloma. Jak sięgam pamięcią to robiłem wszystko tak samo jak dziś. Powoli popadam w depresję bo widzę w wokół dużo par a ja sam, i ciągle słyszę "nie", "nie mam czasu", "mam chłopaka"itd. Wy też tak macie? Bo tak jak mówię, może ze mną jest coś nie tak, choć pytam znajomych to mówią że tak samo.
0.063572883605957