10
>Stoisz obok baby gadającej przez telefon.

>Pracuje w przedszkolu i jakiś dzieciak w jej robocie uderzył drugiego w twarz.

>Dzieciak już wcześniej był czarną owcą, a teraz postanowił rozpocząć nowy rok od nowej ofiary.

>Przedszkolanka wkurwiła się tak, że aż z gniewu mogłaby złamać konwencję genewską przy wymiarze kary.

>Gada do koleżanki przez telefon, że zastosowała najgorszy możliwy wymiar kary.

>Miała powiedzieć jego matce.

>Stojąc obok, chyba się przesłyszałeś albo jesteś głupi i nie rozumiesz.

>Dzieciak zaczął płakać.

>Przedszkolanka stwierdziła, że jak obieca, że nigdy tego nie zrobi, nie powie mamie.

>Przysięga złożona na krew i plastelinę.

>Żadnej kary nie stwierdzono, dzieciak ma czystą kartę, jak uchodźca w niemieckim metrze.

>Baba dalej gada do koleżanki, że potem z nim były problemy, a ona nie ma pojęcia czemu.

>Stoisz obok i nie wierzysz w to, co słyszysz.

>70% pracowników oświaty to kobiety.

>Jak ma być dobrze? Serio pytam.
0.29504108428955