262
Allegro, Allegro, cóżeś mi uczynił
Konto na Allegro mam, jak jeszcze wysyłali list Pocztą Polską celem aktywacji, i nawet długo sobie ceniłem, ale to, co się teraz odwala, to jakieś jaja xD

Jak nie urok, to sraczka. Nie wiem, czy macie podobne doświadczenia, ale zamówienie zaczyna przypominać jakiś survival. Albo trafi się podróba podpięta pod oryginały, więc oceny widzę legancko tego, a przychodzi jakiś paździerz, albo wyszukiwarka postanawia lurkować odmęty moich pojedynczych liter z całej frazy wyszukiwania. Polecam też spojrzeć, że cokolwiek nie szukacie, to póki nie jest bardzo konkretną nazwą, to setka pierwszych stron to tylko i wyłącznie oferty sponsorowane. Dajcie sobie np. taki "namiot" – tam nie ma nic, dosłownie nic, co by nie miało wlepki "sponsorowane". No wypisz wymaluj Krupówki internetu xD

No ale ich ostatnie opus magnum to już jest taki osinowy kołek w moją ciasną jeszcze dupę. Najpierw z automatu zmienili sobie dostawę z paczkomatu do Allegro One - oczywiście kij ich boli, że szukać musiałem ich za jakimś menelskim randomowym sklepem pośrodku nocy, to jeszcze po zmianie z powrotem na paczkomat teraz co jakiś czas zmienia mi go na drugi, z mojego punktu wygody – że tak powiem delikatnie – chujowszy. I tak co kilka zamówień bujam się z tym, że ewidentnie chcą mi uprzykrzyć już i tak uprzykrzone życie.

I pomyśleć, że kiedyś na tle innych krajów, zakupy w internecie to była czysta przyjemność, no ale nie, bo nie xD Testoviron miał racje, nie dla nas pomarańcze.
0.064947128295898