Mamy do czynienia z eskalacja.
Najpierw po przesłuchaniu zmarła osoba przesłuchiwana, później zmarła osoba oglądająca transmisję z przesłuchania.
Czy kolejną ofiarą będzie ktoś, kto tylko usłyszał od drugiego człowieka o przesłuchaniu?
Kiedy koniec terroru przesłuchań?
Najpierw po przesłuchaniu zmarła osoba przesłuchiwana, później zmarła osoba oglądająca transmisję z przesłuchania.
Czy kolejną ofiarą będzie ktoś, kto tylko usłyszał od drugiego człowieka o przesłuchaniu?
Kiedy koniec terroru przesłuchań?