7
Będąc w Wierchomli (Gory, nording żoping itp) przeczytałem część wiersza Stachury przy wejściu pttk )" Odnalazły się marzenia, które włożyłem kiedyś do dziurawej kieszeni... '. I mnie urzekło, by coś od siebie wyskrobać:

"Dziurawe kieszenie"

Siedzę i myślę… i myślę bez końca,czwarta nad ranem — świt jeszcze w oczach drzemie.
A w głowie mi szumią Stachury słowa,jak wiatr po bezdrożach — wzywają, choćbym skonał. 
„Wyciągnij marzenia z dna swej kieszeni,niech w końcu wyruszą — niech świat je odmieni.
Dziurawą kieszeń przygodą zaszyj, przestań się dręczyć, że już nic nie podołasz. 
Bo marzyć to sztuka, dar i przekleństwo,
czasem za sny nas jeszcze w życiu przeklną. "

Boga słabość do nas jednaka
Jak nie kochać takiego Bejdaka. 


Czem prędzej już wypierdalam, a kieszeń widokiem załatam
0.064940929412842