Letnia vs jesienna – która robi robotę?
Cześć malinowi miłośnicy, ogrodowi sommelierzy i pozostali, którzy twierdzą, że „malina to malina”… dopóki nie posadzą dwóch różnych obok siebie. 😁
Dziś krótka historia o dwóch zawodniczkach:
1) Malina dwuletnia (letnia) – owocuje na pędach drugorocznych
2) Malina jednoroczna (jesienna) – owocuje na pędach wyrosłych w tym samym roku
I powiem tak:
To są dwie różne bajki.
Jak porównywanie espresso do latte – jedno mocne, konkretne, drugie delikatne i praktyczne.
Smak – tu zaczyna się dramat (albo romans)
Maliny dwuletnie:
- zdecydowanie bardziej esencjonalne,
- więcej malinowego w malinie,
- często mają głębszy aromat i większą intensywność.
I serio, spotkałem się z różnymi opiniami (parafrazuję, ale sens identyczny):
„Z letniej nalewka wychodzi bardziej aromatyczna i gęstsza w charakterze.”
„Jesienne maliny są OK do jedzenia, ale do nalewki to letnia robi robotę.”
„Letnie są maliną do alkoholu, jesienne do soku.”
Maliny jednoroczne (jesienne):
- delikatniejsze,
- owoce często bardziej wodniste,
- smak prostszy, czystszy, ale mniej „wow”.
Za to są super praktyczne, więc nie będziemy ich hejtować – bo jesienią, kiedy już nic nie owocuje, one robią robotę i ratują ogrodniczą psychikę.
Cześć malinowi miłośnicy, ogrodowi sommelierzy i pozostali, którzy twierdzą, że „malina to malina”… dopóki nie posadzą dwóch różnych obok siebie. 😁
Dziś krótka historia o dwóch zawodniczkach:
1) Malina dwuletnia (letnia) – owocuje na pędach drugorocznych
2) Malina jednoroczna (jesienna) – owocuje na pędach wyrosłych w tym samym roku
I powiem tak:
To są dwie różne bajki.
Jak porównywanie espresso do latte – jedno mocne, konkretne, drugie delikatne i praktyczne.
Smak – tu zaczyna się dramat (albo romans)
Maliny dwuletnie:
- zdecydowanie bardziej esencjonalne,
- więcej malinowego w malinie,
- często mają głębszy aromat i większą intensywność.
I serio, spotkałem się z różnymi opiniami (parafrazuję, ale sens identyczny):
„Z letniej nalewka wychodzi bardziej aromatyczna i gęstsza w charakterze.”
„Jesienne maliny są OK do jedzenia, ale do nalewki to letnia robi robotę.”
„Letnie są maliną do alkoholu, jesienne do soku.”
Maliny jednoroczne (jesienne):
- delikatniejsze,
- owoce często bardziej wodniste,
- smak prostszy, czystszy, ale mniej „wow”.
Za to są super praktyczne, więc nie będziemy ich hejtować – bo jesienią, kiedy już nic nie owocuje, one robią robotę i ratują ogrodniczą psychikę.
Ciekawostka!
Cięcie – czyli która jest bardziej upierdliwa:
1) maliny dwuletnie trzeba:
- po owocowaniu wyciąć pędy dwuletnie,
- zostawić jednoroczne żeby za rok dały owoce,
- nie pomylić się, bo wtedy przez rok człowiek patrzy na krzaki i płacze.
2) maliny jesienne
Tu filozofia jest prosta:
Zima? Wytnij wszystko,
Wiosna? Wyrosną nowe,
Zero stresu, jak coś wytniesz za dużo, to… dobrze zrobiłeś.
Pytanie? Dlaczego letnie są bardziej „malinowe”?
Moja teoria + to, co twierdzą malinowe fora:
2) Jesienna malina musi w jednym sezonie:
- wyrosnąć,
- zbudować pędy,
- zrobić liście,
- i jeszcze dać owoce więc część energii idzie w „budowę”, a nie w „smak”.
1) Malina letnia ma cały poprzedni rok na budowę pędu.
A w roku owocowania może po prostu… skupić się na robieniu malin.
Efekt?
Owoc jest gęstszy, mocniejszy w aromacie i bardziej malinowy.
Cięcie – czyli która jest bardziej upierdliwa:
1) maliny dwuletnie trzeba:
- po owocowaniu wyciąć pędy dwuletnie,
- zostawić jednoroczne żeby za rok dały owoce,
- nie pomylić się, bo wtedy przez rok człowiek patrzy na krzaki i płacze.
2) maliny jesienne
Tu filozofia jest prosta:
Zima? Wytnij wszystko,
Wiosna? Wyrosną nowe,
Zero stresu, jak coś wytniesz za dużo, to… dobrze zrobiłeś.
Pytanie? Dlaczego letnie są bardziej „malinowe”?
Moja teoria + to, co twierdzą malinowe fora:
2) Jesienna malina musi w jednym sezonie:
- wyrosnąć,
- zbudować pędy,
- zrobić liście,
- i jeszcze dać owoce więc część energii idzie w „budowę”, a nie w „smak”.
1) Malina letnia ma cały poprzedni rok na budowę pędu.
A w roku owocowania może po prostu… skupić się na robieniu malin.
Efekt?
Owoc jest gęstszy, mocniejszy w aromacie i bardziej malinowy.
Wnioski!
Chcesz nalewkę „PETARDA”? -> Letnia
Chcesz nalewkę „delikatna, dziewczęca, lekko aromatyczna”? -> Jesienna
Masz obie? ->w zasadzie to mam obie ale nigdy ich nie mieszałem, więc zapis
uje na eksperyment w kolejnym roku, a wy dajcie znać jeśli je łączycie ☺️
Chcesz nalewkę „PETARDA”? -> Letnia
Chcesz nalewkę „delikatna, dziewczęca, lekko aromatyczna”? -> Jesienna
Masz obie? ->w zasadzie to mam obie ale nigdy ich nie mieszałem, więc zapis
uje na eksperyment w kolejnym roku, a wy dajcie znać jeśli je łączycie ☺️