13
mam 40 level. Kazika pierwszy raz słyszałem w 3 klasie podstawówki od starszych kolegów na przerwie z jamnika (dla młodszych wyjaśniam ze ro takie radio na kasety) 
od tamtej pory od zawsze sie przewijał przez moje życie. pozostał sobą i nigdy się nie sprzedał. 
ta cała gówno burza jaka teraz sie kręci na temat ostatniego koncertu na którym byłem jest pojebana. 
moim zdaniem rozkręcili ja nie fani a pseudo fani którzy byli tam z myślą ze idą na koncert Podsiadło czy innej dody


kurwa byłem pod sceną. wiara się zajebiscie bawiła. na początku pod sceną byli ludzie w garniakach, paniusie w szpileczkach i prawie tylko tacy. zaczęło się granie, młodzi robili pogo i wszyscy zaczęli spierdalac bo młodzież skakała i wszyscy oburzeni. w Berlinie byłem w zeszłym roku na koncercie Kazika i wyglądał podobnie. lata już nie te ale grał non stop 2,5 godziny.
mi osobiście nie przeszkadzało ze parę razy inne tempo piosenki miał. a jak miał być najebany to chuj z tym to w końcu kazik. ja tam sie bawiłem dobrze
Nie stał jak kołek. zagadywał ludzi bawił się z nimi i razem z bisami napierdalał Bez przerw prawie 3 godziny 

ale powtórzę ze większość ludzi była tam ubrana jak do teatru lub opery. Trzeba było sie pokazać jaki jestem zajebisty i uczęszczam na wydarzenia kulturalne których mało w Zielonej. młodzi fani bawili sie zajebiscie ja jako skamielina również. 
dla Pana Kazika mam pełny SZACUNEK nie ważne czy był chory czy najebany.
możliwe ze to jeden z jego ostatnich koncertów i doceniam to ze moglem po raz kolejny zobaczyć go na żywo.  dzięki za uwagę i wyoierdalajki
Kazik Staszewski
Kazik Staszewski
Kazik Staszewski
Kazik Staszewski
0.060297966003418