Wiele się gada o klątwach i nadnaturalnych zjawiskach. A to ktoś zdechł w jakimś domu, a teraz nawiedza to miejsce. Zazwyczaj takie coś pochodzi z Ameryki, bo u nas to chyba byłoby w piździec duchów – jak Niemcy podczas wojny szli w jedną stronę, to gwałcili wszystkich w kamienicy, a jak Ruscy szli w drugą, to też gwałcili i zabijali, a teraz ludzie mieszkają w tych samych kamienicach i raczej nikt się nie skarży… Znaczy, skarży, ale nie na duchy. W każdym razie, jeśli chodzi o takie nawiedzone miejsca, zazwyczaj istnieją racjonalne wyjaśnienia… Jednak w niektórych przypadkach to nawet ja się zaczynam głupio zastanawiać. No i takim zajebistym przypadkiem jest seria filmów pod tytułem „Duch” (z angielskiego nazywa się „Poltergeist” i tej oto nazwy będę w dalszej części dzidy).
W niemieckim folklorze Poltergeist to taki typ ducha, który nie ukazuje się w klasyczny sposób, w sensie przezroczysta zjawa, tylko daje znak o swojej obecności poprzez ruszanie meblami lub rzucanie różnymi przedmiotami.
W każdym razie – film ten wyszedł 1982 roku, reżyserem był Tobe Hooper, a za scenariusz odpowiadali Michael Grais, Mark Victor i Steven Spillberg. Opowiadał on historię rodziny Freelingów, która wprowadziła się do nowego osiedla. Jak się jednak okazuje, osiedle zostało zbudowane na cmentarzu, przy czym przeniesiono jedynie nagrobki, a ciała zostawili.
Od czego zaczęła się ta cała klątwa? Od zaoszczędzenia pieniędzy. Widzicie, w filmie jest taka jedna scena, gdzie postać grana przez JoBeth Williams wpada do jakiejś dziury z wodą, w której jest pełno trupów. No i widzicie… Nie do końca wiem, czym taki absurd był spowodowany, ale w trakcie kręcenia filmu, kupienie sztucznych trupów było bardziej kosztowne niż pozyskanie prawdziwych. No i w takich realiach, Tobe Hooper i Steven Spillberg zdecydowali się, że nie potrzeba wydawać więcej kasy, no i kupili prawdziwe trupy. Uprzedzając pytanie, nie, aktorzy nie byli świadomi tego faktu.
No dobra, mamy już podwaliny rzekomej klątwy, to jakie były jej rezultaty? Otóż wielu aktorów ginęło w trakcie lub niedługo po nakręceniu filmów z tej serii.
W każdym razie – film ten wyszedł 1982 roku, reżyserem był Tobe Hooper, a za scenariusz odpowiadali Michael Grais, Mark Victor i Steven Spillberg. Opowiadał on historię rodziny Freelingów, która wprowadziła się do nowego osiedla. Jak się jednak okazuje, osiedle zostało zbudowane na cmentarzu, przy czym przeniesiono jedynie nagrobki, a ciała zostawili.
Od czego zaczęła się ta cała klątwa? Od zaoszczędzenia pieniędzy. Widzicie, w filmie jest taka jedna scena, gdzie postać grana przez JoBeth Williams wpada do jakiejś dziury z wodą, w której jest pełno trupów. No i widzicie… Nie do końca wiem, czym taki absurd był spowodowany, ale w trakcie kręcenia filmu, kupienie sztucznych trupów było bardziej kosztowne niż pozyskanie prawdziwych. No i w takich realiach, Tobe Hooper i Steven Spillberg zdecydowali się, że nie potrzeba wydawać więcej kasy, no i kupili prawdziwe trupy. Uprzedzając pytanie, nie, aktorzy nie byli świadomi tego faktu.
No dobra, mamy już podwaliny rzekomej klątwy, to jakie były jej rezultaty? Otóż wielu aktorów ginęło w trakcie lub niedługo po nakręceniu filmów z tej serii.
Dobrym przykładem jest Heather O’Rourke, która grała dziewczynkę imieniem Carol Anne. W 1987 roku, kiedy miała 11 lat, zdiagnozowano u niej chorobę Crohna. W rzeczywistości lekarz spierdolił diagnozę, ponieważ tak naprawdę nabawiła się lambliozy z wody ze studni w rodzinnym domu, a to oznaczało, że przepisane leki na nic jej się nie przydały. 31 stycznia 1988 roku, Heather zaczęła się skarżyć na objawy podobne do grypy. Następnego dnia zasłabła, przewieziono ją do szpitala, w drodze do szpitala jej serce przestało bić, ale lekarze reanimowali ją. W szpitalu okazało się, że miała zwężenie jelit, więc wzięto ją pod nóż. Operacja przebiegła bez błędu, jednak kiedy leżała w Sali pooperacyjnej, znowu doszło do zatrzymania akcji serca. Tym razem, lekarze jej nie uratowali. Zgon stwierdzono o 14:43. Kilka miesięcy po jej śmierci premierę miał ostatni film, w którym wystąpiła, Poltergeist 3.
Rzekomo, duch Heather nawiedzał plan innego filmu pod tytułem „Uwierz w ducha” (po angielsku po prostu „Ghost”, co tylko utwierdza fakt, że oficjalne tłumaczenia tytułów filmów na polskie są zjebane) z 1990 roku. Dlaczego akurat ten film? Bo był on kręcony w tym samym budynku co sitcom o nazwie „Happy Days”, w którym Heather również wystąpiła. Wielu aktorów, statystów oraz ochroniarzy twierdziło, że podczas filmowania często wysiadał prąd, słychać było śmiech dziewczynki, oraz odgłosy dobiegające z rusztowania nad planem.
Rzekomo, duch Heather nawiedzał plan innego filmu pod tytułem „Uwierz w ducha” (po angielsku po prostu „Ghost”, co tylko utwierdza fakt, że oficjalne tłumaczenia tytułów filmów na polskie są zjebane) z 1990 roku. Dlaczego akurat ten film? Bo był on kręcony w tym samym budynku co sitcom o nazwie „Happy Days”, w którym Heather również wystąpiła. Wielu aktorów, statystów oraz ochroniarzy twierdziło, że podczas filmowania często wysiadał prąd, słychać było śmiech dziewczynki, oraz odgłosy dobiegające z rusztowania nad planem.
Julian Beck grał postać pastora Henry-ego Kane-a w sequelu. W 1983 roku stwierdzono u niego raka jamy brzusznej, co doprowadziło do jego śmierci 2 lata później, niedługo po tym, jak skończył pracę nad Poltergeistem 2. Nie była to co prawda jakaś niespodziewana albo tajemnicza śmierć, więc można to łatwo rzucić pod przypadek.
Will Sampson, który grał postać Taylora w tym samym filmie, cierpiał z powodu twardziny, co miało wpływ na jego skórę, serce oraz płuca. W 1987 roku przeszedł przeszczep serca i płuc, który miał bardzo niskie szanse powodzenia. Sam przeszczep udał się, jednak po operacji doszło do powikłań z nerkami, co już doprowadziło do jego śmierci.
Najgorszy los spotkał jednak pierwszą ofiarę rzekomej klątwy, Dominique Dunne, oryginalną aktorkę grającą Danę Freeling. W 1982 zerwała ona z chłopakiem, Johnem Thomasem Sweeneyem. 30 października tego samego roku, John pojawił się pod jej domem, prosząc ją o drugą szansę. Kiedy ona odmówiła, ten zaczął ją dusić. Dominique straciła przytomność, po czym John zostawił ją na pastwę losu przed jej domem. Została przewieziona do szpitala, gdzie podtrzymywano ją przy życiu, jednak nigdy nie odzyskała przytomności. Stwierdzono śmierć mózgu, po czym jej rodzice zgodzili się na odłączenie jej od aparatu oddechowego. Zmarła 4 listopada.
Jakby tego było mało, kiedy tylko John trafił przed sąd, to 21 września 1983 roku, po ośmiu dniach narad, ława przysięgłych uznała go za… Niewinnego morderstwa drugiego stopnia. Zamiast tego skazano go za umyślne zabójstwo, za co dostał… 6 lat i 6 miesięcy w więzieniu. A najgorsze jest to, że nawet całej kary nie odbył – dostał zwolnienie warunkowe po 2 latach i 6 miesiącach odsiadki… Kurwa, nie było lepszych kandydatów na zwolnienie warunkowe?
4 zgony, mniej lub bardziej przewidywalne… Jakoś nie dziwię się, że ludzie poważnie myślą, że nad tymi filmami serio ciąży jakaś klątwa. A czy faktycznie te filmy są przeklęte? Nie wiem, choć chyliłbym się ku „nie”. Widzicie, w 1996 roku wyszedł taki serial o nazwie „Poltergeist: The Legacy”, który miał 4 sezony i zakończył się w 1999 roku. Co prawda ten serial był spin-offem, przy czym jedyne co miał wspólnego z serią filmów to tytuł, ale powinno się liczyć do tej klątwy, co nie? Jednak nie słyszałem, aby ktokolwiek z aktorów lub zespołu produkującego ten serial poniósł śmierć w trakcie, lub niedługo po nakręceniu go. Co więcej, w 2015 roku wyszedł kolejny film, też zatytułowany „Poltergeist”, który był remake-em pierwszego filmu, ale tutaj też jakoś nikt nie umierał w podejrzanych okolicznościach. Czyli werdykt jest prosty, duchów nie ma… A może są, tylko ten serial i film z 2015 roku były tak zjebane, że siły nieczyste wolały się od tego trzymać z daleka, a ich ingerencja nie była potrzebna do nieszczęścia. Ja dosłownie pierwszy raz słyszałem o tym serialu i filmie z 2015 roku, teraz kiedy szukałem informacji na temat tej klątwy. Jak ktoś oglądał i chce się podzielić opinią, to z radością przeczytam. W każdym razie, bez względu na to, czy duchy istnieją, lepiej dmuchać na zimne i nie brać kąpieli z trupami.
Jakby tego było mało, kiedy tylko John trafił przed sąd, to 21 września 1983 roku, po ośmiu dniach narad, ława przysięgłych uznała go za… Niewinnego morderstwa drugiego stopnia. Zamiast tego skazano go za umyślne zabójstwo, za co dostał… 6 lat i 6 miesięcy w więzieniu. A najgorsze jest to, że nawet całej kary nie odbył – dostał zwolnienie warunkowe po 2 latach i 6 miesiącach odsiadki… Kurwa, nie było lepszych kandydatów na zwolnienie warunkowe?
4 zgony, mniej lub bardziej przewidywalne… Jakoś nie dziwię się, że ludzie poważnie myślą, że nad tymi filmami serio ciąży jakaś klątwa. A czy faktycznie te filmy są przeklęte? Nie wiem, choć chyliłbym się ku „nie”. Widzicie, w 1996 roku wyszedł taki serial o nazwie „Poltergeist: The Legacy”, który miał 4 sezony i zakończył się w 1999 roku. Co prawda ten serial był spin-offem, przy czym jedyne co miał wspólnego z serią filmów to tytuł, ale powinno się liczyć do tej klątwy, co nie? Jednak nie słyszałem, aby ktokolwiek z aktorów lub zespołu produkującego ten serial poniósł śmierć w trakcie, lub niedługo po nakręceniu go. Co więcej, w 2015 roku wyszedł kolejny film, też zatytułowany „Poltergeist”, który był remake-em pierwszego filmu, ale tutaj też jakoś nikt nie umierał w podejrzanych okolicznościach. Czyli werdykt jest prosty, duchów nie ma… A może są, tylko ten serial i film z 2015 roku były tak zjebane, że siły nieczyste wolały się od tego trzymać z daleka, a ich ingerencja nie była potrzebna do nieszczęścia. Ja dosłownie pierwszy raz słyszałem o tym serialu i filmie z 2015 roku, teraz kiedy szukałem informacji na temat tej klątwy. Jak ktoś oglądał i chce się podzielić opinią, to z radością przeczytam. W każdym razie, bez względu na to, czy duchy istnieją, lepiej dmuchać na zimne i nie brać kąpieli z trupami.